Czy w końcu będziemy jeździli sprawniej?
Za trzy lata w Polsce ma powstać ogólnokrajowy system zarządzania ruchem, dzięki któremu kierowcy będą informowani o warunkach pogodowych, a w sytuacjach trudnych, zostaną przekierowani na drogi objazdowe.
Drogowcy naprawiają krajową "ósemkę"
Foto: PAP/Grzegorz Michałowski
Systemem objęte zostaną autostrady, najważniejsze drogi krajowe i ekspresowe. Rozwiązanie zostało już wprowadzone w niektórych miastach, m.in. w Warszawie.
Jak tłumaczy Adam Sobieraj ze stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, przy pomocy systemu zarządzanych jest 37 skrzyżowań. System obejmuje też monitoring tunelu w zagłębieniu Wisłostrady.
Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dodaje, że system ogólnokrajowy będzie o wiele bardziej rozbudowany od tego, którym objęte są miasta.
- Celem systemu będzie informowanie o warunkach pogodowych, zagrożeniach związanych z wypadkami, w sytuacjach trudnych będzie przekierowywał ruch na trasy objazdowe. System będzie zawierał dodatkowe ułatwienia dla kierowców samochodów ciężarowych, którzy otrzymają informację o czasie oczekiwania na przejściu granicznym - zaznacza Jan Jakiel ze Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji.
Adam Sobieraj dodaje, że dzięki zmianom będzie jeździło się lepiej, ale nie tak dobrze, jak byśmy tego oczekiwali. Do pełnej satysfakcji potrzebne jest usprawnienie całej infrastruktury drogowej, czyli poprawienie jakości naszych dróg i zwiększenie ilości autostrad.
(mz)