Dramat na Pradze

Pożar własnego domu czy mieszkania może spotkać każdego z nas. Wydawałoby się, że pogorzelcy powinni otrzymać pomoc natychmiast. Niestety rzeczywistość często wygląda inaczej.

Dramat na Pradze

Foto: fot. Hanna Bogoryja-Zakrzewska

"W jednej chwili" - Hanna Bogoryja- Zakrzewska
+
Dodaj do playlisty
+

- Chyba nikt budząc się rano nie myśli, że coś takiego może go spotkać. Gdy człowiek usłyszy, że wybuchł pożar, nigdy nie wie ile ma czasu na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Czasami to jest kilka minut a innym razem kilka godzin - wyjaśniła jedna z uczestniczek tragedii na warszawskiej Pradze.

Okazuje się, że nie wszystkie mieszkania przy ulicy Targowej zniszczył ogień. Niektóre z nich zostały zalane brudną wodą wymieszaną z sadzą i przez dłuższy czas utrzymywała  się w nich wilgoć i okropny zapach. Na ścianach i meblach szybko pojawił się grzyb. Niewiele z nich uda się później uratować, ponieważ kamienica wymaga generalnego remontu.

Choć Bogumiła Sosińska, naczelnik Wydziału Zasobów Lokalowych w Urzędzie Dzielnicy Warszawy Praga Północ, zapewnia, że starają się udzielić wsparcia wszystkim rodzinom i przyznać im lokale docelowe, to nie wszystkim mogą pomóc. Jedna z kobiet, która straciła swoje mieszkanie w pożarze twierdzi, że remont kamienicy może potrwać nawet dwa lata, a ona musi przez ten czas spłacać kredyt.

Tu nie chodzi tylko o stracony dobytek całego życia, zniszczone mieszkanie, ale także o otoczenie, sasiadów i znajomych, których się traci po przeprowadzce.

- Na Targowej mieszkamy od lat i nigdy nie myśleliśmy o wyprowadzce. Gdyby była taka możliwość wolelibyśmy tu zostać niż zaczynać wszystko od początku w nowym miejscu - twierdzą mieszkańcy spalonego mieszkania.

Taka tragedia to bardzo stresująca sytuacja zwłaszcza dla dzieci, które z dnia na dzień tracą poczucie bezpieczeństwa i muszą pogodzić się ze utratą wszystkich swoich rzeczy. Wiele z nich reaguje na to bardzo emocjonalnie i ma problem z aklimatyzacją w nowym miejscu.

Reportaże na antenie Trójki - od poniedziałku do czwartku o godzinie 18.15.

(aw)