My, przeciętni
Robią weki, mają tradycyjne święta, kredyt, dwójkę dzieci i stary samochód. I wszyscy uważają się za osoby zwyczajne, ale stali się bohaterami wystawy fotograficznej.
Jedna z prac na wystawie "Przeciętni" grupy Zorka Project
Foto: mat. pras.
Monika Bereżecka i Monika Redzisz z grupy fotograficznej Zorka Project postanowiły zbadać co dla Polaków, Rosjan i Czechów oznacza bycie przeciętnym.
Wszystko zaczęło się w 2008 roku od ogłoszenia w prasie codziennej.
- Napisałyśmy, że poszukujemy przeciętnych Polaków. Obawiałyśmy się, że w dzisiejszych czasach nikt się nie zgłosi, bo każdy stara się być teraz wyjątkowy. Jednak odezwało się do nas ponad 100 osób, które przekonywały nas, że właśnie tacy są - opowiedziała Monika Bereżecka.
Z tej grupy wybrano 30 osób. Niektórzy zgłosili się, bo faktycznie uważają się za przeciętnych, inni chcieli przez to coś zamanifestować, opowiedzieć swoją historię.
Temat o zwyczajnych Polakach wyszedł na tyle dobrze, że w 2010 roku Marek Radziwon z Polskiego Instytutu w Moskwie poprosił grupę Zorka Project, aby zrobiła podobny projekt o przeciętnych Rosjanach. Rok później zrobiono kolejne porównanie u naszych południowych sąsiadów - Czechów.
Jak wypadło? Będziemy mogli to sprawdzić od 26 sierpnia w Gdańskiej Galerii Fotografii, gdzie wystawa "Przeciętni" będzie miała swoją premierę.
Całość składa się z 21 fotografii, którym towarzyszą teksty autorstwa Moniki Redzisz opisujące historię i sytuację przedstawioną na obrazach.
W trakcie projektu okazało się, że pojęcie przeciętności współcześnie nie jest jednoznacznie negatywne.
- Myślę, że te historie są na tyle uniwersalne, że wiele osób odwiedzających wystawę będzie mogło utożsamić się z postaciami na obrazach - dodała.
Zapraszam!
Agnieszka Obszańska
agnieszka.obszanska@polskieradio.pl
(aw)