YACHT: Koniec trasy, można umierać

Anna Gacek rozmawia z najweselszym duetem Off Festivalu 2011.

YACHT: Koniec trasy, można umierać

YACHT

Foto: źr. myspace.com/yacht

Trójkowy wywiad z gośćmi Off Festival 2011 - grupą Yacht
+
Dodaj do playlisty
+

Jona Bechtolt i Claire L. Evans tworzą duet, którego nazwa jest ponoć skrótem od Young Americans Challenging High Technology (Młodzi Amerykanie Rzucający Wyzwanie Zaawansowanej Technologii), co odpowiada brzmieniu: frenetycznej, tanecznej elektronice z lekką nutką psychodelii. 

Nic dziwnego, że YACHT znalazł bezpieczną przystań w nowojorskiej wytwórni DFA (jej współwłaścicielem jest James Murphy z LCD Soundsystem), która wydała ostatnie dwa albumy grupy "See Mystery Lights" i "Shangri-La". 

Kiedyś na koncertach Jona tańczył i… odpalał prezentacje w PowerPoincie. Czego po YACHT spodziewali się uczestnicy Off Festivalu? Nie wiemy, ale wiemy, czego niespodziewanie doświadczyli sami muzycy.

- Niesamowite rzeczy działy się podczas naszego koncertu. Najpierw zgasło światło i pod koniec występu w namiocie graliśmy już w całkowitych ciemnościach - mówiła podekscytowana Claire. 

Jona Bechtolt przyznał, że był zaskoczony i wzruszony. - Namiot był pełen, publiczność szalona, ludzie znali każde słowo naszych piosenek - opowiadał wciąż podekscytowany.

Trójkowa Scena Prezydencji była ich ostatnim przystankiem w europejskiej trasie koncertowej. - Dziękujemy Polsko! Tak można zakończyć życie - wołał rozweselony Jona.

Kto próbował wedrzeć się na scenę i dlaczego członkowie YACHT chcieli uciec z koncertu we włoskiej Brescii? Posłuchaj.

(mat. prom/asz)