Wizyty premiera na miejscu każdej katastrofy są gorszące

Paweł Kowal (PJN): Poszkodowani na skutek nawałnic potrzebują realnej pomocy, a nie ekip telewizyjnych po wizycie szefa rządu.

Wizyty premiera na miejscu każdej katastrofy są gorszące

Paweł Kowal

Foto: fot. PAP/Grzegorz Jakubowski

"Śniadanie w Trójce", 16 lipca
+
Dodaj do playlisty
+

Trwa usuwanie szkód po nawałnicach, które przeszły w województwach mazowieckim i łódzkim. Wichury zerwały dachy z domów, zniszczyły uprawy rolne oraz linie energetyczne. Poszkodowani mieszkańcy potrzebują natychmiastowej pomocy.

Marek Wikiński z SLD mówi, że do dnia dzisiejszego poszkodowani z gmin Rusinów, Gielniów, Klwów, Potworów nie otrzymali nawet złotówki pomocy. Zdaniem posła niewystarczające są też środki, jakie proponuje rząd, bo na każdy zniszczony budynek jest to około tysiąca złotych. - W rezerwie Rady Ministrów znajduje się 180 milionów i te pieniądze powinny zostać wykorzystane w tak trudnym momencie – zaznacza.

Gość "Śniadania w Trójce" wyjaśnia, że w poszkodowanych gminach zniszczonych zostało ponad 10 tysięcy tuneli foliowych do uprawy warzyw. Koszt postawienia tunelu w najprostszej konstrukcji wynosi około 6 tysięcy złotych, natomiast tunelu wielosezonowego około 70 tysięcy złotych.

Poseł zaznacza, że poszkodowani będą mogli otrzymać pomoc z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich dopiero wiosną przyszłego roku. SLD proponuje więc uproszczenie przepisów tak, by pieniądze trafiały do poszkodowanych o wiele wcześniej. Szybciej powinny zostać uruchomione także środki Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, które pozwalają np. na zmianę dachu zniszczonego budynku.

Zdaniem Tomasza Poręby z PiS, kiedy dochodzi do takich nieszczęść państwo powinno reagować hojnie i szybko. - Nikt nie powinien kwestionować, że poszkodowani powinni jak najszybciej uzyskać pomoc -  dodaje.

Ewa Kierzkowska z PSL zgadza się ze zdaniem posłów. Dodaje jednak, że pomoc powinna być udzielana racjonalnie. Zwraca uwagę, że tak jak w przypadku powodzi da się prowadzić działania profilaktyczne, tak w przypadku nawałnic są one niemożliwe.

Ewa Kierzkowska zachęca, by każdy włączył się w pomoc. - PSL, bez światła reflektorów i szumu, już organizuje już różnego typu zbiórki – dodaje.

Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta zauważa jednak, że pewna profilaktyka jest możliwa. – Powinny zostać wprowadzone nakazy architektoniczne, które narzucałyby określony sposób budowania, na terenach szczególnie  narażonych na kataklizmy. Konieczne jest też wprowadzenie nakazu ubezpieczenia upraw, dzięki czemu poszkodowani będą mogli odzyskać część poniesionych strat - dodaje.

Zdaniem Pawła Kowala z PJN powinien powstać specjalny fundusz, który rzetelnie będzie oceniał starty i szybko udzielał pomocy tym, którzy jej najbardziej potrzebują. Zdaniem posła w tak ważnej sprawie niepotrzebnie wielokrotnie pojawia się wątek polityczny.  Dodaje, że wizyty premiera na miejscu każdej takiej tragedii są gorszące.  Poszkodowani wymagają przede wszystkim szybkiej reakcji i pomocy, a nie ekip telewizyjnych po wizycie szefa rządu – dodaje.

Jarosław Gowin z PO odpowiada, że pamięta jak w ubiegłym roku podczas powodzi mieszkańcy zniszczonych terenów reagowali na wizytę premiera i bez wątpienia nie była to reakcja zgorszenia. Dodaje, że jego partia rozważy propozycję stworzenia specjalnego funduszu.

Goście Beaty Michniewicz rozmawiali też o tym, jak mogą wyglądać najbliższe wybory. Aby dowiedzieć się więcej, posłuchaj całej rozmowy.

Audycji "Śniadanie w Trójce" można słuchać w każdą sobotę o godz. 9:00.

(mz)