Do strefy euro w tej chwili nam się nie śpieszy

- Strefa euro boryka się z ogromnymi problemami. Można powiedzieć, że jest chora. W związku z tym do strefy, która znajduje się w takiej formie, tak naprawdę nie należy się spieszyć - mówi Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Do strefy euro w tej chwili nam się nie śpieszy

Foto: Glow Images

"Bardzo Ważny Projekt" o strefie euro, 4 lipca 2011
+
Dodaj do playlisty
+

Minister Finansów Jacek Rostowski powiedział niedawno austriackiej agencji prasowej, że obecny kryzys finansowy ujawnił znaczące deficyty instytucjonalne i strukturalne w strefie euro.  - Należy je usunąć, zanim Polska do tej strefy przystąpi - mówi minister. Paweł Sołtys określa słowa Rostowskiego jako przełomowe. - Do tej pory panowało dyskretne milczenie w sprawie tego, że może do tej strefy euro nam się w tej chwili nie śpieszy - komentuje dziennikarz Trójki.

Na razie perspektywa wejścia naszego kraju do strefy wspólnej waluty odsuwa się w mglistą przyszłość. - Nie ma jeszcze terminu, w którym Polska chce przystąpić do strefy euro. Nie wiadomo, czy nastąpi to za kadencji nowego szefa Europejskiego Banku Centralnego Włocha Mario Draghiego - takie słowa ministra finansów Jacka Rostowskiego przytacza austriacka agnecja prasowa. Kadencja nowego prezesa EBC będzie trwała 8 lat.

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, przyznaje, że to bardzo długi czas, ale dodaje, że ta deklaracja ministra finansów nie jest zaskakująca.  Ekspert uważa, że Polska nie jest przygotowana do wejścia to strefy euro. - Nawet z opublikowanego w poniedziałek monitora konwergencji, przygotowanego przez Ministerstwo Finansów, wynika, że spełniamy tylko jedno kryterium z czterech nominalnych kryteriów Maastricht - mówi.

Audycji "Bardzo Ważny Projekt" można słuchać od poniedziałku do czwartku o godzinie 18.45.

(pg)