Niebezpieczna potrzeba kąsania bliźniego

- Donoszenie na innych jest świadectwem osłabienia istotnych więzi społecznych, a samo rozpatrywanie anonimowych donosów jest podejrzane moralnie – uważa etyk dr Paweł Łuków.

Niebezpieczna potrzeba kąsania bliźniego

Foto: Glow Images/East News

"Za, a nawet przeciw", 13 czerwca
+
Dodaj do playlisty
+

Donos to poufne lub tajne pismo oskarżające osobę lub instytucję. Adresatem jest  osoba lub instytucja dysponująca sankcjami wobec oskarżonego.

Wyniki badań wskazują, że w zeszłym roku do warszawskiego Urzędu Skarbowego wpłynęło dwukrotnie więcej anonimowych donosów, niż  dwa lata wcześniej. Urzędnicy twierdzą, że wzrasta świadomość obywatelska, według socjologów - altruistyczna potrzeba kąsania bliźniego.

Zdaniem socjologa dr Piotra Mikiewicza donosimy zazwyczaj po to, by zrobić komuś na złość, a nie wspomóc państwo. – Boli nas, jeżeli innym powodzi się lepiej, niż nam. Donos do Urzędu Skarbowego może być wyrazem wyrównania wyimaginowanej krzywdy. Anonimowość przyczynia się do tego, że wielu osobom o wiele łatwiej jest złożyć donos – dodaje gość Kuby Strzyczkowskiego.

Zdaniem Piotra Mikiewicza donoszenie na innych podsyca kulturę zawiści.  Podobne zdanie ma Grażyna Kopińska z Fundacji im. Stefana Batorego, której anonimowy donos na wspólnika, kolegę czy sąsiada wydaje mi się czymś moralnie niewłaściwym. - Zdaję sobie sprawę, że niektóre instytucje bardzo często korzystają z donosów, ale ja osobiście miałabym z tym problem - dodaje.

Konrad Zawada, rzecznik prasowy Izby Skarbowej w Krakowie wyjaśnia jednak, że izba  zobowiązana jest do analizowania donosów, jednak liczba kontroli wszczynanych na ich podstawie jest niewielka. - Współczesna skarbówka jest instytucją nowoczesną. Jesteśmy wyposażeni w różnego rodzaju narzędzia informatyczne, programy analityczne, które pozwalają nam na dotarcie do podatników popełniających wykroczenia. Nasze narzędzia działają dużo skuteczniej i wychwytują dużo więcej nieprawidłowości niż mogłoby to wynikać z donosów – dodaje.

Zdaniem etyka Pawła Łukowa donoszenie na innych jest świadectwem osłabienia istotnych więzi społecznych. – Jest zachowaniem niewłaściwym, ponieważ donoszący nie ponosi odpowiedzialności za swój czyn. Zachęca to do działań, które są nieodpowiedzialne, złośliwe, nieuczciwe. Rozpatrywanie donosów anonimowych jest podejrzana moralnie – dodaje.

Wyniki naszej sondy potwierdzają, że ze zdaniem Pawła Łukowa zgadza się 75 procent naszych słuchaczy. Za rozpatrywaniem donosów anonimowych jest natomiast 25 procent  uczestników naszej sondy.

 

Aby wysłuchać całej rozmowy wystarczy kliknąć w ikonę dźwięku w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku tuż po godz. 12.00.

(mz)