"PiS-owski terrorysta" i "bramkarz z bejsbolem". Polityk Lewicy ostro o prezesie TK
Andrzej Szejna ostro skrytykował sytuację w TK, "który powinien być świątynią prawa". Ocenił, że PiS zrobił tam sobie klub, gdzie "na bramce stoi Bogdan Święczkowski z bejsbolem".
Andrzej Szejna z Lewicy
Foto: YT/Trójka
TK jak prywatny klub PiS? Szejna mówi o "zmowie z Nawrockim"
Andrzej Szejna z Lewicy skomentował w audycji "Bez Uników" na antenie Trójki sytuację w Trybunale Konstytucyjnym. Poseł nie przebierał w słowach w ocenie prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który wszczął postępowanie mogące się zakończyć zarzutami dyscyplinarnymi wobec trojga sędziów Trybunału.
- Mamy Trybunał Konstytucyjny, który powinien być świątynią prawa. I PiS z tej świątyni prawa zrobił taki klub, gdzie na drzwiach, na bramce stoi Święczkowski z bejsbolem, tak bym to brutalnie określił, i odpędza od tego klubu, działając na zlecenie Jarosława Kaczyńskiego czy w zmowie z Nawrockim, wszystkich, którzy są niezaproszeni, a listę zaproszonych ma przedstawioną przez prezydenta Nawrockiego. Jak listy zaproszonych nie zatwierdzi Nawrocki, to odpędza wszystkich, którzy są niemile widziani w Trybunale Konstytucyjnym. Tak wygląda dzisiaj Trybunał Konstytucyjny w wydaniu Prawa i Sprawiedliwości - ocenił.
Patowa sytuacja wokół TK. Szejna: przemocowiec prawny nie da się wyprosić
Poseł Lewicy przyznał, że w takiej sytuacji trudno jest cokolwiek zrobić. - Nie da się bramkarza z bejsbolem tak spokojnie, perswazją przekonać, bo okazuje się, że on również bije tych, którzy już tam w tym Trybunale Konstytucyjnym są. Bo skoro stawiono zarzuty pracownikom Trybunału, że łamią prawo, nie dopuszczając legalnie wybranych sędziów przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej do pracy, to on stwierdził, że uderzy w tych sędziów, którzy akurat takie stanowisko potwierdzają. Rzeczywiście to jest łamanie prawa, niedopuszczanie sędziów do pracy. I będzie teraz ich karał - podkreślił.
Gość "Bez Uników" przyznał jednak, że "prawda jest taka, że on to może zrobić". - I ten bramkarz z bejsbolem, który mu wręczył Nawrocki i PiS, mówi: "To ja użyję ustawy, zwołam sobie kolegów z PiS-u, których mam tutaj w Trybunale, którzy będą mnie słuchać. Najpierw potrzebuję na trzy osoby dwie, potem na pięć osób trzy, bo takie są składy orzekające dyscyplinarne w Trybunale, i przegłosujemy, że sędziowie, którzy dzisiaj nie chcą mnie słuchać, zostaną usunięci". On to mówi wyraźnie. To jest po prostu terrorysta PiS-owski - ocenił Szejna na antenie radiowej Trójki.
Szejna przeciwny "siłowemu rozwiązaniu" w TK. Wskazał na wizerunkową klęskę
Poseł Lewicy przyznał, że - mimo patowej sytuacji w TK - jest przeciwnikiem "siłowego rozwiązania". - Wprowadzenie policji i prokuratury do Trybunału Konstytucyjnego wygląda strasznie i zapewne odbiłoby się ogromnie na wizerunku Polski na arenie międzynarodowej. Tu nie ma wątpliwości. Takie zdjęcia pewnie jacyś dyktatorzy na kontynencie afrykańskim obserwowaliby z zaciekawieniem. Boję się tego absolutnie jako prawnik i jako człowiek (...) Natomiast sytuacja nie jest łatwa, bo przecież ten człowiek, ten bramkarz Święczkowski, przemocowiec prawny, on się nie da perswazją czy spokojem stamtąd wyprosić - ocenił Szejna.
- Ukrainiec "zaczął po prostu zabijać". Dramatyczna relacja zakonnicy z Jarosławia
- Radosław Sikorski alarmuje z Nowego Jorku. "Rosja szykuje coś dużego"
- Święczkowski przechodzi do kontrataku. Konflikt w TK narasta. "Grę mamy przed sobą"
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Paweł Michalak