Walka o Trybunał trwa. Jabłoński: nic nie ustawiałem w TK, rząd ustawia wszystko

Paweł Jabłoński w "Bez Uników" stwierdził, że obecny rząd chce "siłą przejąć" TK i "postawić ludziom zarzuty", dopóki nie będzie miał pełni władzy nad tą instytucją.

Walka o Trybunał trwa. Jabłoński: nic nie ustawiałem w TK, rząd ustawia wszystko

Paweł Jabłoński w studiu radiowej Trójki

Foto: Polskie Radio

OGLĄDAJ. Poseł Rozwoju Plus Paweł Jabłoński gościem Renaty Grochal

Prokuratura Krajowa zatrzymała i przedstawiła zarzuty dwóm pracownikom Trybunału Konstytucyjnego, w tym dyrektorce kancelarii tej instytucji - poinformował w środę Waldemar Żurek. Dotyczą one przekroczenia uprawnień wobec wybranych przez Sejm sędziów oraz naruszania ich praw pracowniczych. 

Według prokuratury podejrzani mieli m.in. stosować upokarzające kontrole wobec sędziów. Do sprawy odniósł się na antenie radiowej Trójki poseł klubu Rozwój Plus Paweł Jabłoński. - Na czym polegały te upokarzające kontrole? Że ktoś musiał przejść przez bramkę? To jest upokarzająca kontrola? Ja też przechodzę przez bramki bardzo często i nie mówię, że to jest upokarzające - stwierdził.

Paweł Jabłoński o sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym (Bez Uników)
40:23
+
Dodaj do playlisty
+

Przejęcie Trybunału? "Nawet w Rosji do tego nie doszło"

Według Jabłońskiego obecnie rządzący nawołują do próby siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Gdyby rzeczywiście tak się stało, jak ocenił, oznaczałoby to przekroczenie standardów wschodnich. - Chyba nawet w Rosji do czegoś takiego nie doszło. Dochodziło kiedyś do takich sytuacji w Peru, w Wenezueli, w niektórych państwach afrykańskich. Jeżeli rząd Donalda Tuska chce, żeby Polska takie standardy stosowała, to pokazuje, jak traktuje praworządność - ocenił.

Renata Grochal zastanawiała się, jakie w takim razie standardy reprezentuje Karol Nawrocki, który odmawia odebrania ślubowania od nowo wybranych sędziów. W odpowiedzi usłyszała, że złożyli oni przysięgę przed marszałkiem Sejmu, co tworzy spór kompetencyjny między nim a prezydentem. - Ostatnio Czarzasty mówił, że przecież nie ma przepisu, który by tego zabraniał. Otóż władza działa na podstawie i w granicach prawa - oburzył się polityk, powołując się na konstytucję, w której, jak zaznaczył, zapisane jest, że prezydent ma nad nią czuwać.

Maciej Berek w TK. "Prezydent mógłby popełnić delikt konstytucyjny"

Gość audycji wspomniał również o wyborze Macieja Berka, który, jak uznał, mimo decyzji Sejmu, nie jest sędzią TK, ponieważ nie spełnia wymogów formalnych. - Prezydent jest w takiej sytuacji, że jeśli odebrałby ślubowanie od kogoś, kto nie spełnia tego wymogu, mógłby popełnić delikt konstytucyjny - stwierdził.

Grochal zasugerowała, że sprzeciw wobec zmian może wynikać ze strachu o utracenie kontroli nad Trybunałem przez PiS. Jak deklarował Jabłoński, chodzi jednak o to, że koalicja nie uznaje tego organu i nie publikuje wydanych przez niego orzeczeń. - Od trzech lat nie publikują wyroków, bo to właśnie Platforma nie ma kontroli - przekonywał. 

Trybunał pozostaje pod kontrolą PiS-u? "Rząd sobie go ustawia"

Na pytanie, czy przypomina sobie maila, jakiego miała otrzymać prezes TK Julia Przyłębska od Michała Dworczyka, który miał przekonać ją, żeby przełożyła niekorzystną dla Mateusza Morawieckiego rozprawę, Jabłoński podkreślił, że on sam nie ustawiał żadnych spraw w Trybunale i nic mu nie wiadomo o tym, by mieli to robić jego koledzy z dawnej partii. - Dzisiaj widzę, że rząd sobie tak ustawia Trybunał, żeby nie uznawać w ogóle istnienia tej instytucji, dopóki nie przejmie nad nią kontroli - przyznał. 

- Czytam takie opisy i opowieści, jak to Berek wejdzie i zrobi porządek. To jest myślenie Donalda Tuska o instytucjach państwa. Jak jakiejś instytucji nie kontroluje, to musi ją przejąć, ludziom zarzuty postawić, do więzienia ich pozamykać i wieść gdzieś przez całą Polskę - stwierdził Paweł Jabłoński, odcinając się od zarzutów o wpływ przedstawicieli poprzedniej władzy na działanie Trybunału. 

Najczęściej czytane

Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Dominika Główka