Phoebe Bridgers, Mitski i Ethel Cain. Outsiderki, które podbiły mainstream
Jeszcze niedawno były przede wszystkim nazwiskami ze sceny indie. Dziś Phoebe Bridgers, Mitski i Ethel Cain mają miliony słuchaczy, wyprzedane trasy i fandomy, które żyją nie tylko ich muzyką, ale też stworzonymi przez nie światami, estetykami i historiami.
Ethel Cain
Foto: PAP/Avalon/Mike Gray
Tym razem Ania Lalka w cyklu "O Co Tyle Hałasu" przyjrzała się fenomenowi trzech artystek, które pokazały, że alternatywa może trafić do masowej publiczności bez rezygnowania z własnego języka, nietypowego storytellingu czy eksperymentu.
Posłuchaj audycji Trójki
- Ella Langley, country i wielki przebój 2026 roku
- "Zielona fala", Fontaines D.C. i nowa muzyka z Irlandii
Od małych scen do szczytów list
Co łączy Phoebe Bridgers, Mitski i Ethel Cain? Wszystkie artystki z tego grona cechują osobiste, czasem bardzo trudne teksty, wyrazista estetyka oraz muzyka, która niekoniecznie miała spodobać się wszystkim. Wszystkie dziś również mają miliony słuchaczy i są znane nie tylko w świecie indie.
- Phoebe Bridgers zaczynała od małych scen Los Angeles. Od samego początku jej muzykę charakteryzuje minimalizm i filmowe, stopniowo narastające aranżacje. Teksty są wyjątkowo bezpośrednie i skupione na osobistych przeżyciach. Z czasem oczarowała tym innych muzyków - przypomina Ania Lalka. Dodajmy, że najnowszy album Bridgers ("Lost Weekend" z 2026 r.) zadebiutował na szczycie brytyjskiej listy oraz przyniósł jej wyprzedaną trasę po Stanach Zjednoczonych.
O poważnych tematach w prostym języku
Jedną z artystek, która pokazała Phoebe Bridgers, że bardzo osobista i dziwna muzyka indie może być językiem publiczności, była z kolei Mitski. - O samotności (Mitski - red.) potrafi śpiewać na tanecznym bicie, a o potrzebie bliskości pisze językiem prostych, niemal popowych refrenów. Przełomem okazał się album "Be The Cowboy" z 2018 roku i przede wszystkim "Nobody": piosenka o samotności, która kilka lat po premierze stała się ponownie viralem - tłumaczy autorka cyklu "O Co Tyle Hałasu".
- Co ciekawe Mitski wielokrotnie próbowała się odsunąć od rosnącej uwagi. O ucieczce opowiada na tegorocznej płycie "Nothing's About to Happen to Me" - dodaje dziennikarka.
Inaczej niż u Mitski i Bridgers wyglądała droga na szczyt u Ethel Cain. Amerykańska artystka swoją pozycję zbudowała nie wokół pojedynczych przebojów, a albumów. - "Preacher's Daughter" to ponad 70-minutowa opowieść o religii, przemocy, pożądaniu i amerykańskim Południu; łącząca powolne brzmienia z gotyckim country. "American Teenager" brzmi jak pop-rockowy przebój, ale reszta płyty jest powolną, mroczną opowieścią zakończoną tragedią - opowiada Ania Lalka.
- Kariery tych artystek pokazują, że alternatywa nie musi upraszczać się, żeby stać się masowa. Wciąż może być osobista, dziwna i wymagająca, a mimo to znaleźć miliony słuchaczy - zaznacza dziennikarka Trójki.
Kamil Kucharski