"Ja po prostu wziąłem kilka swoich historii". Artur Rojek w Trójce

Artur Rojek był gościem Trójki. W rozmowie z Mateuszem Tomaszukiem w audycji "Dobrego Dnia!" opowiedział o swoim najnowszym albumie "Chciałbym urodzić się żeby latałem".

"Ja po prostu wziąłem kilka swoich historii". Artur Rojek w Trójce

Artur Rojek i Mateusz Tomaszuk

Foto: Trójka

Artur Rojek 18 września powrócił z nowym solowym albumem "Chciałbym urodzić się żeby latałem". W audycji „Dobrego Dnia!” artysta opowiedział Mateuszowi Tomaszukowi o historiach, które stały się punktem wyjścia do napisania płyty, współpracy z innymi muzykami oraz "Yeti" - utworze nagranym wspólnie z Dawidem Podsiadło.

"Ja po prostu wziąłem kilka swoich historii"

Punktem wyjścia do stworzenia nowego materiału stały się osobiste doświadczenia Rojka. Artysta wybrał historie, które uznał za szczególnie istotne, ale - jak podkreśla - pozostawił słuchaczom przestrzeń do ich własnej interpretacji.

- Generalnie zajmowałem się swoimi historiami, które niekoniecznie przeżywane powodowały, że ja na przykład zostałem zepchnięty na bok. Cały czas funkcjonowałem w pewnej sferze, w pewnej grupie, ale w głowie mierzyłem się z różnymi rzeczami (...) Ja po prostu wziąłem kilka swoich historii, które uznałem za istotne, i opowiem o nich, ale opowiem o nich nie sam dla siebie, tylko na zasadzie: "Opowiem wam coś, a wy sobie zróbcie z tym, co chcecie". A z kolei opowieści, które wybierałem, selekcjonowałem pod kątem, że mają być istotne, tyle - mówi były wokalista Myslovitz.

Choć materiał wyrasta z osobistych historii Rojka, przy jego powstawaniu artysta nie zamknął się na innych twórców. Na płycie pojawiają się m.in. Kortez, Dawid Podsiadło i Daria ze Śląska. Rojek przyznaje, że jego introwertyczna natura nie stoi w sprzeczności z pracą zespołową.

- Takie poczucie introwertyczności nie zawsze musi znaczyć, że we wszystkim jesteś introwertykiem i ze wszystkim jesteś sam, i nie potrafisz pracować z nikim innym. To są światy, które da się rozdzielić. Bo ta introwertyczność bardziej wychodzi w momencie, gdy zostajesz sam ze sobą, bo wtedy ktoś może odczuć z boku, że na tego gościa naprzeciwko coś spadło i nie widać go zbyt dobrze. W takich sytuacjach, które wymagają twojego zaangażowania zawodowego, a związane jest to ze współpracą z ludźmi, to oczywiście przestawiasz się na współpracę z ludźmi. Ale nie oznacza to, że przestajesz być introwertykiem. Ale wiesz, że masz zadanie takie i takie i musisz je wykonać - mówi Rojek.

Posłuchaj audycji w Trójce:

O piosence "Yeti"

Jednym z efektów współpracy z innymi artystami jest „Yeti”, nagrane wspólnie z Dawidem Podsiadło. Utwór opowiada o funkcjonowaniu w chaosie, ale obaj artyści spoglądają na ten sam problem z dwóch różnych perspektyw. Podsiadło śpiewa o walce, Rojek – o pogodzeniu się z sytuacją i próbie jej zrozumienia.

- Tak to zwykle powinno wyglądać. Jeśli z czymś chcesz sobie poradzić, w różnych okresach traktujesz to różnie. Czasami nastawiasz się na walkę, a czasami nastawiasz się na to, że nie ma co walczyć. Trzeba zrozumieć. My tutaj śpiewamy o różnych rzeczach. Dawid śpiewa pierwszą część, w której walczy, a ja śpiewam drugą, w której mówię, że musisz się pogodzić, bo wszystko jest po coś. Więc to są dwie wypowiedzi o tym samym (...) Kiedy spotkaliśmy się z Dawidem w studiu, to tylko wymieniliśmy się tym, że to piosenka o funkcjonowaniu w chaosie - mówi Rojek.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński