Ewolucja muzyki country. Gatunek wrócił na nowych zasadach

Country zaczęło zajmować kolejne miejsca na popowych listach. A teraz, po śmierci Dolly Parton, jeszcze wyraźniej widać, jak ważną częścią amerykańskiej tożsamości pozostaje opowieść o Południu i własnych korzeniach. Ella Langley jest jednym z najgłośniejszych przykładów tego, jak ta opowieść brzmi dzisiaj, o czym opowiedziała Ania Lalka.

Ewolucja muzyki country. Gatunek wrócił na nowych zasadach

Ella Langley

Foto: Chris Pizzello/Invision/East News

"Choosin' Texas" Elli Langley to bez wątpienia największy przebój 2026 roku w Stanach Zjednoczonych. Choć samo określenie "przebój" może tu nie wystarczyć - do 16 września piosenka spędziła ponad 20 tygodni na pierwszym miejscu listy "Billboardu". To rekord, jeśli mówimy o utworach solowych piosenek. Jedyną "konkurentką" dla nagrania są obecnie Mariah Carey i jej "All I Want for Christmas Is You".

Posłuchaj audycji Trójki

Muzyka country wraca w nowej, współczesnej odsłonie

Zaznaczmy, że "Choosin' Texas" nie jest jedynym sukcesem Langley. Jej fenomen obejmuje również album "Dandelion" - drugi w dorobku artystki i współtworzony z inną gwiazdą muzyki country, Mirandą Lambert. Wydawnictwo ustanowiło nowy rekord streamingu dla Langley, a przez pewien czas był również najlepiej sprzedającym się krążkiem w USA. - Piosenki są bardzo mocno osadzone w klasycznej narracji country: miłość, rozstanie, Południe, rodzina, korzenie i poczucie własnej wartości - wymienia Ania Lalka.

- Przypadek Elli Langley pokazuje, że country stało się dziś jednym z najważniejszych języków amerykańskiego popu, że pozycja kobiet w tym gatunku zmieniła się diametralnie, i że tradycyjne brzmienie wróciło do głównego nurtu, lecz nie jako nostalgiczny skansen, ale jako żywy, wspólczesny język - kontynuuje dziennikarka.

Wzrost popularności i ewolucja muzyki country w Stanach nie jest nowym zjawiskiem. Już w poprzedniej dekadzie w tym nurcie tworzyły Taylor Swift i Kacey Musgrave. Warto tu wymienić również Beyoncé, która na wydanym w 2024 r. "Cowboy Carter" mieszała country, soul, gospel blues czy rap. Jak też przypomina Ania Lalka, w ten sposób gwiazda pop napisała na nowo czarną historię gatunku.

- Country wciąż ma oczywiście silne związki z konserwatywnym Południem. Ale coraz trudniej mówić o nim jako o muzyce jednej Ameryki. Dziś spotykają się w nim różne pokolenia, doświadczenia, tożsamości i wizje tego, czym własciwie jest amerykańska prowincja i Południe - wskazuje autorka cyklu "O Co Tyle Hałasu".

Kamil Kucharski