Pierwszy polski protest song? Historia utworu "Dziwny jest ten świat"
W kolejnym odcinku "Ponad czasem" Michał Margański opowiedział historię utworu "Dziwny jest ten świat". Usłyszeliśmy też archiwalne wypowiedzi Czesława Niemena. - Wiele osób zarzuca mi pesymizm, że to co tworzę jest bardzo smutne. Myślę, że nic bardziej błędnego, bo świadomość własnej niedoskonałości i śmiertelności nie skłania człowieka mądrego do pesymizmu - mówił muzyk.
Czesław Niemen (zdjęcie z 1970 roku)
Foto: Zbigniew Wdowiński/PAI/PAP
Muzyka w PRL-u była czymś znacznie więcej niż tylko rozrywką. Bywała narzędziem propagandy, językiem buntu, sposobem na odreagowanie szarej codzienności, przestrzenią wolności i miejscem, w którym rodziły się marzenia o świecie po drugiej stronie żelaznej kurtyny. To właśnie tę historię opowiada najnowsza wystawa "Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle" w Muzeum Historii Polski w Warszawie. Przy ekspozycji pracował między innymi dziennikarz Trójki Piotr Metz.
Posłuchaj audycji Trójki:
- "Ponad czasem". Michał Margański o utworze "Dziwny jest ten świat"
- Wszystkie wydania audycji "Dobrego dnia!"
Historię tych piosenek poznajemy także w nowym cyklu Michała Margańskiego "Ponad czasem". Opowieści o utworach z czasów PRL-u można posłuchać od poniedziałku do czwartku w ramach pasma "Dobrego dnia!" (9.00-12.00).
"Dziwny jest ten świat" Czesława Niemena
Michał Margański opowiedział o utworze "Dziwny jest ten świat". Został wydany w 1967 roku na albumie o tym samym tytule, ale również na 7-calowej EP-ce zatytułowanej "Niemen & Akwarele".
Co działo się w kulturze 1967 roku? Melomani - szczęśliwcy, którym udało się kupić, cieszą się z serii "Polish Jazz", wtedy wydawanych jeszcze z należytą pieczołowitością. Na początku roku do gospodarstwa w Dobrzykowicach pod Wrocławiem wjeżdża samochód z grupą ludzi. Jeden z nich to Sylwester Chęciński. Reżyser chce wynająć dwa domy, w których powstaną "Sami swoi".
W kwietniu z kolei do Warszawy przyjeżdża zespół The Rolling Stones, który nie wiedział, że w polskich gniazdkach płynie inny prąd. Zatem w kilka sekund po podłączeniu przepala się cała aparatura i gdyby nie pomoc zespołu Czerwono-Czarni, w którym śpiewał Czesław Niemen, słynnego koncertu mogłoby nie być. A koncert przecież zmienił świadomość polskiej młodzieży.
Pierwsze publiczne wykonanie piosenki
Ale wciąż panuje socjalizm. Partyjni przywódcy pozdrawiają z trybun podczas obchodów pierwszomajowych, aż tu nagle, na największym polskim festiwalu piosenki, jakiś artysta protestuje przeciwko czemuś i jeszcze na dokładkę publicznie poprawia organizatorów tego wydarzenia.
- Proszę państwa, chciałem jeszcze sprostować, że zespół akompaniuje "Akwarelę" i prosić pana inżyniera o wzmocnienie jeszcze mikrofonu, ja sam będę się miksował - tak mówił Czesław Niemen w czerwcu 1967 roku, gdy po raz pierwszy publiczność usłyszała "Dziwny jest ten świat".
Na V Krajowym Festiwalu Piosenki w Opolu Czesław Niemen otrzymuje nagrodę specjalną. Utwór "Dziwny jest ten świat" zostaje uhonorowany za walory ideowe tekstu. Piosenka Czesława Niemena jest pierwszym polskim protest songiem, choć jego inspiracją były stosunki międzyludzkie. Artysta wierny swoim ideałom zawarł w piosence szczególne przesłanie. "Nadszedł już czas, najwyższy czas nienawiść zniszczyć w sobie".
"Świadomość to jest po prostu jakaś doza mądrości"
Od tamtej pory artyście zarzucano, że w jego utworach często przejawia się smutek i przygnębienie. On sam z kolei uważał, że ten smutek jest pozorny. - Wiele osób zarzuca mi pesymizm, że to co tworzę jest bardzo smutne. Myślę, że nic bardziej błędnego, bo świadomość własnej niedoskonałości i śmiertelności nie skłania człowieka mądrego do pesymizmu. Bo świadomość to jest po prostu jakaś doza mądrości - mówił Niemen.
Artysta prowokował i przyznawał, że często w swojej karierze postępował wbrew wszystkiemu. - Byłem może nie zadziorny, ale na pewno przekorny. Ja lubiłem na przekór coś zrobić, czasem i sobie samemu - powiedział muzyk.
Występ Niemena w Opolu odbił się szerokim echem. W tym samym czasie na zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych kwitnie ruch hipisowski. W Polsce też pojawiają się hipisi, ale nie mają łatwego życia. "Niezbędna jest ogólnopolska akcja wychowawcza, która przywróciłaby ich społeczeństwu. Pozostawieni sami sobie staną się kulą u nogi społeczeństwa. Pracować się nie nauczyli, więc wejdą chyba na drogę przestępstwa" - tak pisała o nich milicyjna gazeta.
Na kolejne odcinki "Ponad czasem" zapraszamy od poniedziałku do czwartku po godzinie 10 na antenę Trójki.
Ewelina Kołaczek