Śmiałkowski: festiwal filmowy "Przekładaniec" podsumowuje polską fantastykę
Festiwal Filmów Fantastycznych "Przekładaniec" - pierwsza edycja już w przyszły weekend w Toruniu. O nim z Kamilem Śmiałkowskim w audycji "Wszystko Wszędzie Teraz" rozmawiała Katarzyna Borowiecka.
Kamil Śmiałkowski
Foto: Pawel Wodzynski/East News
Nazwa festiwalu pochodzi od słynnego filmu Andrzeja Wajdy "Przekładaniec" zrealizowanego na podstawie opowiadania i wg scenariusza Stanisława Lema z Bogumiłem Kobiela w roli głównej. Festiwal Filmów Fantastycznych "Przekładaniec" odbędzie się w ramach Coperniconu, toruńskiego festiwalu poświęconego fantastyce. Dzięki temu kino staje się częścią szerszej rozmowy o literaturze, nauce, kulturze i wyobraźni.
Pięć warstw "Przekładańca"
Połowa września w Toruniu, to czas, kiedy co roku miasto Mikołaja Kopernika zostaje opanowane przez wielbicieli fantastyki we wszystkich jej odsłonach. Jednak wyraźnie brakowało sekcji filmowej. Stąd właśnie pomysł festiwalu, który w założeniu ma podsumowywać bieżącą polską fantastykę, to co się w niej dzieje. - Nazwa festiwalu, Przekładaniec, wywodzi się z głośnego, starego filmu Andrzeja Wajdy. To uczciwa groteska, która zresztą zostanie pokazana podczas festiwalowej Gali Otwarcia. I dlatego też u nas nie ma sekcji festiwalowych, są za to festiwalowe warstwy. A jest ich pięć - tłumaczył Kamil Śmiałkowski, pomysłodawca i (ojciec) dyrektor Festiwal Filmów Fantastycznych "Przekładaniec". - Pierwsza warstwa to podsumowanie tego, co się wydarzyło ostatniego roku fantastyce. Pokażemy "LARP. Miłość, torlle i inne questy", "Życie dla początkujących", "Intertesection" oraz "Kandydatów śmierci". Za każdym razem coś dodamy: spotkanie z reżyserem, shorty czy różnego rodzaju inne rzeczy. A ponieważ głównym gościem Copernikonu jest Andrzej Sapkowski - 40 lat minęło od premiery pierwszego jego opowiadania - więc będzie "Warstwa wiedźmińska". A w niej klasyczny "Wiedźmin" z Michałem Żebrowskim i będzie też fanowski film "Pół wieku poezji później" - wymienia.
- "Warstwa konkursowa", czyli 11 filmów - część polskich, część zagranicznych. Myślę, że to naprawdę będzie interesujące - dodał.
Andrzej Kondratiuk i nerd-up
Oczywiście, nie można też pominąć historii polskiej fantastyki filmowej - temu będzie poświęcona "Warstwa retrospektywna". - Chciałbym po kolei robić retrospektywy wszystkich polskich reżyserów, którzy mieli trochę fantastyki w swoim dorobku. Zaczynamy od Andrzeja Kondratiuka czyli "Hydrozagadka", "Big Bang" i może coś jeszcze. Na pewno też będzie spotkanie z Ajką Tarasow, współpracowniczką i asystentką Andrzeja Kondratiuka - zapowiedział rozmówca Katarzyny Borowieckiej. - No i "Warstwa specjalna", czyli nerd-up podczas Gali Otwarcia. Ściągnąłem paru kolegów stand-uperów, którzy robią stand-up dla geeków, czyli nerd-up. Będzie też seans, który się nazywa Fantastyczne Studio Munka: ze stałego dorobku programu "30 minut Munka" wybraliśmy trzy filmy, które mają najwięcej elementów fantastycznych, i je pokażemy - wyjaśnia.
Polska fantastyka powraca
Przez lata w Polsce tak naprawdę kino gatunkowe było lekceważone, odsuwane na bok. I można powiedzieć, że wraz z młodym pokoleniem twórców, fantastyka odzyskuje należne jej miejsce. A przynajmniej jest na to szansa. - Mam wrażenie, że to będzie następny krok. Tak, jak od kilku lat uruchomiła się w Polsce komedia - mamy już młodych twórców, którzy sięgają po ten gatunek i coraz chętniej powstają naprawdę różne komedie - tak mam nadzieję, że fantastyka będzie kolejnym wyraźnym nurtem, który zacznie nam błyskać – mówił Kamil Śmiałkowski. - Gdzieś w tej opowieści pojawia się też AI i pytanie, czy uda nam się je okiełznać? Jeśli za nim stoi twórca, który ma jakąś opowieść, to AI jest wtedy narzędziem, które wspiera. Kiedy, w jaki sposób dopuścić je do naszego festiwalu? W pierwszej edycji jeszcze nie, ale trudno to powstrzymać i myślę, że nie ma co się kopać z koniem - stwierdza.
Festiwal Filmów Fantastycznych "Przekładaniec" odbędzie się w dniach 18-20 września w Toruniu. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie internetowej i w mediach społecznościowych.
Całej rozmowy można wysłuchać »TUTAJ«.
Piotr Radecki