O prawie jazdy dla 17-latków. Rozmowa w "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek"
17-latkowie ponownie mogą uzyskać prawo jazdy kategorii B. Nowe przepisy wprowadzają jednak dla najmłodszych kierowców szereg ograniczeń i szczególnych zasad. Czy tak młode osoby są już gotowe, by siadać za kierownicą? O budzących emocje zmianach rozmawialiśmy w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek".
O prawie jazdy dla 17-latków w Trójce.
Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
17-latkowie ponownie mogą zdobywać prawo jazdy kategorii B, ale za kierownicę będą mogli wsiadać na innych zasadach niż bardziej doświadczeni kierowcy. Nowe przepisy przewidują m.in. okres próbny oraz dodatkowe ograniczenia. Czy obniżenie wieku to dobry kierunek i czy młodzi ludzie są odpowiednio przygotowani do samodzielnej jazdy? O zmianach dyskutowali Krzysztof Łoniewski i słuchacze audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek".
O nowych przepisach dla młodych kierowców
Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie okresu próbnego dla osób po raz pierwszy uzyskujących prawo jazdy kategorii B. Szczegóły nowych zasad przedstawił Filip Greka - ekspert motoryzacyjny.
- Każdy, kto będzie po raz pierwszy uzyskiwał uprawnienia do kierowania pojazdem kategorii B, bez względu na jego wiek, będzie miał okres próbny, który będzie wynosił dwa kolejne lata. To jest podstawowa zmiana. W okresie próbnym będą pewne ograniczenia, m.in. takie zasadnicze, dotyczące alkoholu. Kierowca normalny, taki starszy, w tej chwili ma możliwość posiadania w swoim organizmie poniżej 0,2 promila i jest to zgodne z przepisami, chociaż oczywiście nie zalecam. Natomiast w pierwszych dwóch latach od uzyskania uprawnień będzie to ograniczenie do 0,0, czyli absolutnie żadnego alkoholu i oczywiście żadnych środków działających podobnie do alkoholu taki kierowca nie będzie mógł mieć. Największe zmiany dotyczą młodych kierowców, którzy zdobywają uprawnienia od 17. roku życia. 17-latkowie mogą już teraz ubiegać się o uprawnienia, mając 16 lat i 9 miesięcy mogą rozpocząć kurs i w wieku 17 lat mogą uzyskać prawo jazdy kategorii B, natomiast ma ono pewne ograniczenia - mówił ekspert.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Sejm pominął jeden ważny aspekt"
Nowe rozwiązania popiera pan Marcin z Warmii i Mazur. Jego zdaniem ustawodawca powinien jednak pójść o krok dalej i wprowadzić dla najmłodszych kierowców obowiązkowe badania psychologiczne, które pozwoliłyby ocenić ich dojrzałość do prowadzenia samochodu.
- Ja jestem jak najbardziej za tymi zmianami. Natomiast uważam, że Sejm, który wprowadzał zmiany, ominął jeden ważny aspekt. Powinien wprowadzić psychotesty dla młodych kierowców. Wielu młodych kierowców tych testów by nie przeszło. Muszą je przechodzić taksówkarze, muszą przechodzić kierowcy zawodowi, muszą przechodzić wszyscy ludzie, którzy przewożą ludzi do pracy. A młodzi kierowcy takich psychotestów przechodzić nie muszą. A uważam, że powinni przechodzić obowiązkowo, ponieważ uważam, że nie każdy młody kierowca jest na tyle dojrzały, żeby móc trzymać kierownicę w dłoniach i odpowiadać za życie swoje i innych - mówi słuchacz Trójki.
Inny aspekt podniósł pan Paweł ze Świdnicy. Słuchacz pozytywnie ocenia zarówno możliwość zdobycia prawa jazdy w wieku 17 lat, jak i zasadę całkowitej trzeźwości w okresie próbnym. Jego zdaniem problemem pozostaje jednak sposób szkolenia przyszłych kierowców – zdanie egzaminu nie oznacza jeszcze przygotowania do wszystkich sytuacji, z którymi można spotkać się na drodze.
- Ja uważam, że sytuacja związana z młodymi kierowcami i zniesienie tego poziomu 0,2 promila alkoholu do 0,0 jest jak najbardziej słuszne, żeby tutaj wszyscy mieli taką transparentność związaną z używkami i alkoholem. Bo to jednak jest zagrożenie i alkohol nie służy zdrowiu. A co do młodych kierowców, którzy zaczynają swoją przygodę w wieku 17 lat, to jestem też zdania takiego, bo lata temu też można było mieć 17 lat i prawo jazdy, ale potem to zmienili. Więc słuszny pomysł i słuszna decyzja. (...) Moim jedynym takim minusem tego jest, że brakuje szkoleń dla właśnie młodych kierowców. Bo zdać egzamin to tylko przygotowanie do egzaminu, a to weryfikuje droga, weryfikuje jeżdżenie. Każde miasto jest inne - mówi słuchacz.
Mateusz Wysokiński