The Rolling Stones z filmem biograficznym? Grupa miała podpisać umowę
Historia The Rolling Stones może trafić na wielki ekran. Według najnowszych doniesień "The Sun" legendy rocka miały podpisać umowę z 101 Studios na realizację filmu biograficznego poświęconego zespołowi. Projekt znajduje się dopiero na wczesnym etapie - nie wybrano jeszcze obsady ani reżysera, a twórcy wciąż pracują nad tym, jaki fragment ponad sześciu dekad historii Stonesów przedstawić na ekranie.
The Rolling Stones z filmem biograficznym?
Foto: George Napolitano / SplashNews.com/Splash/East News
Muzyczne filmy biograficzne przeżywają prawdziwy boom. W ostatnich latach na ekrany trafiły produkcje poświęcone największym gwiazdom światowej sceny, a zainteresowanie tym gatunkiem nie słabnie. W ciągu ostatnich dwóch lat głośno było m.in. o filmach opowiadających historie Boba Dylana i Bruce'a Springsteena, natomiast "Michael:, poświęcony Michaelowi Jacksonowi, przekroczył granicę miliarda dolarów wpływów. Własny projekt od pewnego czasu przygotowuje również KISS. Teraz do grona rockowych legend, których historia może trafić na wielki ekran, mają dołączyć The Rolling Stones.
The Rolling Stones z filmem biograficznym? Mieli podpisać umowę
Według informacji "The Sun" The Rolling Stones mieli podpisać umowę z 101 Studios dotyczącą realizacji filmu biograficznego. Projekt nie został jeszcze oficjalnie zapowiedziany, dlatego wiele jego szczegółów pozostaje niewiadomych. Nie wiadomo przede wszystkim, czy twórcy zamierzają przedstawić przekrojową historię zespołu, czy - wzorem części współczesnych muzycznych biografii - skoncentrują się na jednym, kluczowym okresie jego działalności. Nie poznaliśmy również nazwiska potencjalnego reżysera ani aktorów, którzy mogliby wcielić się w muzyków. Według doniesień Mick Jagger miałby jednak preferować obsadzenie młodych, wschodzących aktorów zamiast największych hollywoodzkich gwiazd.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Jagger już od pewnego czasu wyraża zainteresowanie filmem
Sam pomysł stworzenia filmu o The Rolling Stones nie pojawił się jednak po raz pierwszy. Już w czerwcu Mick Jagger przyznawał, że interesuje go przeniesienie historii zespołu na ekran. Jako przykład wskazywał "A Complete Unknown" - biografię Boba Dylana, która zamiast próbować opowiedzieć całe życie artysty, koncentruje się na konkretnym okresie jego kariery. Podobne rozwiązanie Jagger widziałby w przypadku historii The Rolling Stones.
- Tak, to mnie interesuje. (...) Nie chcę wam tego zdradzać, ale wiem, jak ja to widzę. (...) Spójrzcie na film o Bobie Dylanie. Pokazuje moment, w którym Bob przeszedł na elektryczne brzmienie. Trzeba zastanowić się, na czym skupić uwagę i które dwa lata historii będą najbardziej interesujące. (...) Nie wiem, który fragment, bo to bardzo długi okres – mówił wokalista The Rolling Stones w rozmowie z "GQ".
Czytaj także:
- Film o Janie Borysewiczu powalczy o Złote Lwy. Do sieci trafił zwiastun
- Duchowe odrodzenie na szczycie wzgórza. Peter Gabriel i "Solsbury Hill"
Mateusz Wysokiński