Miłosna ballada z ukrytym znaczeniem. O utworze "W żółtych płomieniach liści"

W cyklu "Ponad czasem" Michał Margański bierze pod lupę piosenki, które opowiadają o czasach PRL-u. Tym razem wysłuchaliśmy historii utworu "W żółtych płomieniach liści", do którego słowa napisała Agnieszka Osiecka. - Treść piosenki, która w pierwszym skojarzeniu jest lekka i przyjemna, ma drugi, ukryty kontekst. Osiecka w zawoalowany sposób odnosi się do wydarzeń marcowych 1968 roku - tłumaczył Michał Margański.

Miłosna ballada z ukrytym znaczeniem. O utworze "W żółtych płomieniach liści"

Tekst do piosenki "W żółtych płomieniach liści" napisała Agnieszka Osiecka

Foto: Witold Rozmysłowicz/PAP

We wrześniu w audycji "Dobrego dnia!" opowiadamy o szesnastu piosenkach, które są "obecne" także na wystawie "Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle" zorganizowanej przez Muzeum Historii Polski. Ekspozycja opowiada o sposobach adaptacji do trudnych realiów Polski Ludowej. Pokazuje, jak muzyka towarzyszyła życiu codziennemu Polaków, pełniąc funkcje propagandowe, rozrywkowe, ale też jak stanowiła element buntu. O utworach opowiada w ramach cyklu "Ponad czasem" Michał Margański.

Posłuchaj audycji Trójki:

W poniedziałek audycja oscylowała wokół "Autobiografii" Perfectu z 1982 roku, a we wtorek Michał Margański opowiedział o piosence "W żółtych płomieniach liści". Słowa do utworu napisała Agnieszka Osiecka, muzykę skomponował Andrzej Zieliński, a piosenkę śpiewała Łucja Prus i Skaldowie. 

Historia piosenki "W żółtych płomieniach liści"

Mówi się, że to jest jeden z ważniejszych protest songów w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Na pozór piękna i urzekająca jesienna ballada miłosna, opowiadająca o rozstaniu i tęsknocie, ale opowiada o czymś jeszcze. Utwór najpierw ukazał się na winylu "Opole '70 - Mikrofon i ekran" w 1970 roku. 

- Słynny utwór miał swoją premierę podczas VIII Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w trakcie koncertu Przeboje Sezonu. To właśnie wtedy otrzymał Nagrodę Dziennikarzy - opowiadał Michał Margański w cyklu "Ponad czasem".

- Treść piosenki, która w pierwszym skojarzeniu jest lekka i przyjemna, ma drugi, ukryty kontekst. Osiecka w zawoalowany sposób odnosi się do wydarzeń marcowych 1968 roku, poprzedzonych zdjęciem z afisza "Dziadów" Adama Mickiewicza w reżyserii Kazimierza Dejmka i rozpoczętych przemówieniem Gomułki podczas VI Kongresu Związków Zawodowych w czerwcu 1967 roku. Gomułka oskarżył Żydów mieszkających w Polsce o działanie na szkodę państwa - tłumaczył Margański.

- Przemówienie wiązało się z zakończoną dziewięć dni wcześniej wojną sześciodniową. W typowej dla siebie mowie (Gomułka - red.) użył pochodzącego z czasów wojny domowej w Hiszpanii określenia "piąta kolumna", wzywając jednocześnie do emigracji tych, którzy odczuwają, że słowa te skierowane są pod ich adresem. (...) Tak rozpoczęło się wyrzucanie Żydów z Polski, co w tekście można znaleźć we frazie: "Wśród ptaków wielkie poruszenie / Ci odlatują, ci zostają, na łące stają jak na scenie / Czy też przeżyją, czy dotrwają?" - opowiadał dziennikarz Trójki. 

Ta na pozór miłosna ballada zawiera wiele aluzji, które były absolutnie przejrzyste dla ówczesnej polskiej publiczności. Agnieszka Osiecka napisała wiersz pod wpływem masowej emigracji żydowskiej, z czym zgadzają się jej wszyscy biografowie. - W tekście króluje już październik, a jesienią 1968 roku emigracja Żydów osiągnęła apogeum - mówił Margański.