Płyta skonstruowana jak DJ-ski set. O "Confessions on a Dance Floor" Madonny
- Chcę tańczyć, chcę czuć się pełna energii i chcę dać innym ludziom to samo uczucie - tak Madonna mówiła o swoim albumie "Confessions on a Dance Floor". To właśnie z tej płyty pochodzą przeboje takie jak "Hung Up", "Sorry", "Get Together" czy "Jump". O albumie - nazywanym jednym z najważniejszych w historii tanecznej muzyki - opowiedział Michał Margański w audycji "Pół perfekcyjnej płyty".
Madonna w teledysku do utworu "Sorry"
Foto: YouTube/Madonna Official/Screenshot
Często słyszymy, że liczą się przede wszystkim single, a mało kto interesuje się całymi płytami jako przemyślaną propozycją artystyczną. Dlatego w audycji "Pół perfekcyjnej płyty" o wyjątkowo dobrych wydawnictwach opowiadają dziennikarze Trójki.
Posłuchaj audycji Trójki:
- Michał Margański opowiada o płycie "Confessions on a Dance Floor" Madonny
- "Pół perfekcyjnej płyty" - wszystkie wydania audycji
2 września Michał Margański opowiedział o "Confessions on a Dance Floor" Madonny. To płyta, która ukazała się w 2005 roku. Krążek został bardzo dobrze przyjęty zarówno przez publiczność jak i przez krytykę - otrzymał między innymi nagrodę Grammy 2007 w kategorii Najlepszy Album Taneczny.
"Pół perfekcyjnej płyty" o "Confessions on a Dance Floor"
"Confessions on a Dance Floor" ukazała się 21 lat temu. Oprócz hitu "Hung Up", na krążku pojawiły się takie hity jak "Sorry" i "Jump". W lipcu tego roku Madonna opublikowała nowy, głośno zapowiadany album "Confessions II", stanowiący bezpośrednią kontynuację głośnego albumu z 2005 roku.
Jak przypomniał Michał Margański, "Confessions on a Dance Floor" jest dziesiątym albumem Madonny. Został wydany przez wytwórnię Warner Bros. Stylistycznie odszedł od wcześniejszego wydawnictwa, którym było "American Life" z roku 2003 - ta płyta najzwyczajniej okazała się porażką.
Sama Madonna mówiła: - Kiedy pisałam "American Life" byłam bardzo poruszona tym, co działo się na świecie wokół mnie. Byłam wściekła, miałam wiele do powiedzenia, wygłosiłam wiele politycznych deklaracji, ale teraz czuję, że po prostu chcę się dobrze bawić. Chcę tańczyć, chcę czuć się pełna energii i chcę dać innym ludziom to samo uczucie. Na świecie wokół nas jest mnóstwo szaleństwa i chcę, żeby ludzie byli szczęśliwi.
Płyta jak set DJ-ski
- "Confessions on a Dance Floor" oparty jest na stylistyce disco rodem z lat 70. Ma też w sobie sporo elektropopu i całą masę muzyki klubowej przełomu wieków - mówił Margański.
Producentem płyty jest Stuart Price. Album został nagrany głównie w jego domowym studiu. Muzycznie płyta jest skonstruowana jak set DJ-ski, jak mixtape. Utwory są ułożone w kolejności i miksowane, a wszystko po to, żeby grać to bez przerwy.
- Album zaczyna się od lekkich, optymistycznych piosenek i przechodzi w mroczniejsze melodie i teksty o osobistych sprawach, o uczuciach i zobowiązaniach. Utwory na albumie posiadają dosyć dużych rozmiarów sample i na nawiązują mocno do takich artystów jak ABBA, Donna Summer, Bee Gees, Depeche Mode czy do twórczości Giorgio Morodera - opowiadał dziennikarz Trójki.
"Hung Up" - najpopularniejszy utwór taneczny dekady
Płytę poprzedzały cztery single. "Hung Up", czyli główny singiel, znalazł się na szczycie list przebojów w 41 krajach. Według "Billboardu" był to najpopularniejszy utwór taneczny dekady. Po nim ukazały się "Sorry", "Get Together" i "Jump". One również znalazły się w pierwszej dziesiątce list przebojów w wielu krajach.
- Komercyjnie "Confessions on a Dance Floor" to naprawdę ogromny sukces, bo sprzedał się w ponad 3,5 miliona egzemplarzy na całym świecie. Uwaga - w pierwszym tygodniu po premierze. (...) Później w sumie ten album rozszedł się w nakładzie przekraczającym 10 milionów płyt. Nieprawdopodobne liczby - mówił Michał Margański.
Zapraszamy do wysłuchania historii "Confessions on a Dance Floor". To - i wszystkie poprzednie - wydania audycji "Pół perfekcyjnej płyty" można znaleźć TUTAJ.
- Debiut na nowo. O płycie "A Space Odyssey" Zbigniewa Wodeckiego i Mitch & Mitch
- Grammy i złota płyta. O albumie "Yoshimi Battles the Pink Robots"
- "Jest mrocznie i spójnie". O płycie "Demon Days" zespołu Gorillaz
Ewelina Kołaczek