Początek roku szkolnego w atmosferze zmian. M.in. zakaz używania telefonów
Od 1 września uczniów czeka sporo nowości. W jadłospisie stołówek szkolnych pojawi się mniej mięsa, produktów przetworzonych i cukru, a więcej warzyw owoców i zbóż. Wchodzi nowa podstawa programowa, obowiązkowe zajęcia z edukacji zdrowotnej i zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. Wstrzymano pilotaż bezpłatnego eDziennika - Prezydent zawetował ustawę.
Rozpoczęcie roku szkolnego. Zdjęcie ilustracyjne.
Foto: Filip Naumienko/REPORTER/ East News
Nowa dieta ma wspomóc walkę z otyłością u dzieci. Z badań wynika, że ponad 30 proc. chłopców i ponad 20 proc. dziewcząt w wieku szkolnym w Polsce ma nadwagę. Jak podkreślają specjaliści - większość dzieci nie je odpowiedniej ilości warzyw i owoców. Co zamiast mięsa? - Rośliny strączkowe - informuje Agnieszka Naglacka z Sanepidu w Szczecinie, podkreślając, że to świetna alternatywa. - Zmiany dotyczą m.in. wyboru wody jako pierwszego napoju, oprócz tego raz w tygodniu powinna być podawana potrawa na bazie roślin strączkowych - wymienia ekspertka. - To bardzo dobre źródło białka – dodaje.
Ustawowy zakaz korzystania ze smartfonów
Uczniowie szkół podstawowych - publicznych i niepublicznych nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń, które umożliwiają komunikację, rejestrację dźwięku lub obrazu. Zakaz ma obowiązywać podczas lekcji, przerw a także innych zajęć, które odbywają się w szkole i poza nią, jak np. lekcje WF na basenie. Dotyczy on także przedszkolaków.
Wyjątkiem będą sytuacje, gdy nauczyciel uzna, że urządzenie jest potrzebne uczniom do nauki lub rozwiązania testu, gdy dziecko będzie musiało pilnie skontaktować się z rodzicami, albo gdy dojdzie do bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.
Prawo dopuszcza również sytuacje szczególne, wynikające z choroby, niepełnosprawności, albo konieczności stałego monitorowania stanu zdrowia za pomocą aplikacji. Specjalne korzystanie przez ucznia z urządzenia będzie możliwe po uzyskaniu przez ucznia zgody dyrektora szkoły. Ten wyjątek dotyczy także przedszkolaków. Zasada nie obowiązuje w czasie wycieczek szkolnych ani podczas korzystania z infrastruktury szkoły - np. boiska, poza godzinami zajęć. Gdzie telefony w sposób bezpieczny będą mogły być przechowywane? – to określi dyrektor placówki.
Jeśli chodzi o szkoły ponadpodstawowe - oficjalnego zakazu używania telefonów komórkowych nie ma. Poszczególne placówki będą o tym decydować w swoich statutach. Mają na to czas do 31 grudnia 2026 r.
Nowa podstawa programowa
Od września obejmie uczniów klas I i IV. W kolejnych latach będzie wprowadzana stopniowo w poszczególnych rocznikach. Od 2027 roku obejmie też szkoły ponadpodstawowe. Jak podkreśla Ministerstwo Edukacji Narodowej: "nowa podstawa programowa porządkuje wymagania wobec uczniów, wzmacnia rolę nauczyciela w planowaniu procesu dydaktycznego oraz sprzyja bardziej angażującej i skutecznej edukacji". Wprowadza m.in. nowe elementy: tydzień projektowy oraz moduły tematyczne.
Uczniowie klas IV-VI będą uczyć się przyrody, a podział na biologię, chemię, fizykę i geografię nastąpi od klasy VII. Przedmiot technika, obecny w klasach IV-VI zostanie zmieniony na zajęcia praktyczno-techniczne.
W nowym roku szkolnym pojawi się także nowy przedmiot obowiązkowy - edukacja zdrowotna. Jedynie moduł dotyczący zdrowia seksualnego nie będzie obligatoryjny - o uczestnictwie dzieci na tych zajęciach zdecydują rodzice, chyba że uczeń jest pełnoletni. Aby wypisać się z tej części zajęć konieczna jest pisemna rezygnacja.
"Nie" Prezydenta dla eDziennika
W wybranych placówkach miał także ruszyć test bezpłatnej, państwowej aplikacji eDziennik. Docelowo MEN planowało ją uruchomić w przyszłym roku szkolnym. Prezydent Karol Nawrocki zawetował jednak nowelizację ustawy, która m.in. wprowadzała aplikację. Obecnie rodzice zmuszeni są korzystać z rozwiązań komercyjnych, często płatnych.
- Niemądre weto uderzające po kieszeni rodziców i bardzo, bardzo lobbystyczne, bo zyskują na tym dwie prywatne firmy, a tracą rodzice - podsumowała ministra edukacji Barbara Nowacka. - Planuję poprosić służby, by sprawdziły czy nie doszło tam do niewłaściwych działań i działań lobbingowych takich wprost, ale też czytałam uzasadnienie do weta i czytałam kilka pism, które też trafiały do ministerstwa we współpracy z dwoma głównymi operatorami przygotowywane i to są właściwie te same słowa - oświadczyła.
- Czy to był lobbing płatny czy lobbing, bo ktoś, kogoś przekonał, że to będzie korzystne - nie wiem. Ale zakładałabym jednak, że otoczenie pana prezydenta umie wyważyć po czyjej stronie stoi: czy po stronie rodziców i bezpieczeństwa danych dzieci, czy stoi po stronie firm. Wybrali firmy, które mają duże zyski, dla których to jest ważny rynek i byłoby im, nie wiem, może niewygodnie konkurować z bezpłatnym, bezpiecznym eDziennikiem - dodała ministra.
Magdalena Hejna, PAP