Rośliny jako "infrastruktura" miasta
Rośliny jako "infrastruktura" miasta
Czy Warszawa może być naprawdę suwerenna, jeśli nie potrafi sama się wyżywić? Ile kilometrów przebywa jabłko, pomidor czy marchewka, zanim trafi na nasz stół? Czy lokalne jedzenie jest aktem politycznym, a pole, sad i ogród działkowy mogą być taką samą infrastrukturą miasta jak droga czy wodociąg? Czy Warszawa zapomniała, że jej obrzeża były kiedyś pełne wsi i sadów? I kto właściwie decyduje o tym, co może rosnąć w mieście i co dzieje się z ziemią, która nas żywi? Rozmowa kuratorem 18. festiwalu Warszawa w Budowie - Jakubem Depczyńskim o suwerenności żywnościowej i miejskim metabolizmie.
Dodaj do playlisty