Rząd zmienia PIT. "Problem był bardzo mocno podnoszony"

Rząd zaprezentował projekt zmian podatkowych. Tomasz Lewandowski tłumaczył, że intencją była poprawa sytuacji finansowej ludzi, którzy zahaczają o drugi próg. Marcin Porzucek wytykał, że obiecywano co innego i ostrzegał, że wiele osób może po zmianach stracić pracę. 

Rząd zmienia PIT. "Problem był bardzo mocno podnoszony"

Marcin Porzucek i Tomasz Lewandowski gośćmi Pulsu Trójki

Foto: PR3

Marcin Porzucek i Tomasz Lewandowski gośćmi Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

OGLĄDAJ. Tomasz Lewandowski (Lewica) i Marcin Porzucek (PiS) gośćmi Rocha Kowalskiego

Premier i minister finansów poinformowali o planach podniesienia drugiego progu podatkowego - ze 120 do 130 tysięcy złotych. Chcą też wprowadzić nową, 24-procentową stawkę PIT dla zarobków do 150 tysięcy. Korzyści ze zmian podatkowych zaproponowanych przez rząd zaczynają się od zarobków wynoszących około 12 tysięcy brutto miesięcznie. Wyższe mają być za to obciążenia dla przedsiębiorców o najwyższych dochodach. 

Marcin Porzucek i Tomasz Lewandowski gośćmi Rocha Kowalskiego (Puls Trójki)
15:44
+
Dodaj do playlisty
+

Nowe progi podatkowe. Porażka Tuska i Domańskiego

Marcin Porzucek stwierdził, że wiele osób zostało przekonanych przez Donalda Tuska, gdy trzy lata temu zapowiadał podniesienie do 60 tys. zł kwoty wolnej od podatku. Przypomniał, że mało znany kandydat z okręgu stołecznego - Domański - promował się hasłem "zarabiasz do 6 tys. zł, nie zapłacisz podatku".

- Tego dzisiaj nie ma i już wiemy, że nie będzie, więc zaproponowano pewną protezę - ocenił. Wskazał, że na propozycji rządu zmiany progów podatkowych skorzysta tylko ok. 20 proc. obywateli. Jednocześnie zgodził się, że "progi podatkowe powinny pójść w górę". - Dzisiaj tak naprawdę mamy przyznanie się do porażki przez Tuska i przez Domańskiego. Nie ma pieniędzy, były obietnice - dodał.

Ostrzegł, że po wprowadzeniu tych zmian duże firmy obciążone większymi podatkami mogą ciąć koszty i zwalniać pracowników. - Ludzie nie dość, że nie skorzystają podatkowo, to jeszcze mogą martwić się w ogóle o to, czy będą mieć pracę - podsumował. 

Powrót do rozmów o wyższej kwocie wolnej od podatku

- Nie jest ambicją tej zmiany podatkowej rozwiązanie wszystkich postulowanych i nabrzmiałych problemów w zakresie podatków dochodowych, od osób fizycznych w szczególności - tłumaczył Tomasz Lewandowski. - Zaadresowany został problem bardzo mocno podnoszony przez przedstawicieli klasy średniej, którzy w dość brutalny sposób wpadali z pierwszego progu w drugi próg podatkowy - dodał.

Wyjaśnił, że chodzi o osoby, które po przekroczeniu dochodu 120 tysięcy przeskakiwały z 12 proc. w 32 proc. podatku. - To była terapia szokowa, która często kosztowała ich tysiąc, dwa tysiące złotych miesięcznie dodatkowego podatku - opisał. Wiceminister rozwoju podkreślił, że premier poinformował, że "nie odkłada na zawsze dyskusji i prac nad podniesieniem kwoty wolnej od podatku i nad kolejnymi potencjalnymi zmianami". Ocenił, że zapowiedź wprowadzenia takiego rozwiązania najwcześniej w 2029 to uczciwe postawienie sprawy.

- Musimy mieć świadomość, że przy ogromnych wyzwaniach i zagrożeniach mamy ograniczone pole manewru jeżeli chodzi o zmiany podatkowe - podsumował. 

Czytaj także: 

Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Filip Ciszewski