"Jest w pewnym sensie odrębny". Wokalista Iron Maiden o nowym solowym albumie
Bruce Dickinson w 2027 roku ponownie mocniej skupi się na swojej solowej karierze. Wokalista Iron Maiden od dłuższego czasu zapowiada kolejny autorski album, którego premiera planowana jest na przyszły rok. Teraz w rozmowie z "VSX" zdradził więcej szczegółów dotyczących brzmienia i charakteru nadchodzącego wydawnictwa.
Bruce Dickinson o nowym albumie solowym.
Foto: Reynaud Julien/APS-Medias/ABACA/Abaca/East News
Bruce Dickinson nie zwalnia tempa. W 2026 roku z jednej strony koncertuje z Iron Maiden podczas światowej trasy związanej z 50-leciem zespołu, a z drugiej intensywnie pracuje nad kolejnym solowym wydawnictwem. Nowy album wokalisty ma ukazać się w 2027 roku, a artysta zdradził właśnie więcej szczegółów na temat jego brzmienia i kierunku, w którym tym razem postanowił pójść.
Bruce Dickinson z nową płytą solową
Solowy materiał wokalisty Iron Maiden powstawał m.in. w należącym do Dave’a Grohla Studiu 606 w Kalifornii. Wiadomo również, że w pracach nad płytą uczestniczył Andreas Kisser, gitarzysta Sepultury, który pojawił się z Dickinsonem na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych.
W rozmowie z "VSX" wokalista Iron Maiden opowiedział teraz więcej o charakterze albumu. Wszystko wskazuje na to, że będzie to ciężkie, ale jednocześnie zróżnicowane wydawnictwo, na którym Dickinson chce unikać powielania rozwiązań znanych z wcześniejszych nagrań.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Jest w pewnym sensie odrębny"
Jak podkreśla artysta, nowa płyta ma zachować mocny charakter, ale jednocześnie pokazać jego muzykę z nieco innej perspektywy. Dickinson przyznaje, że zależy mu na dalszym rozwoju i szukaniu nowych środków wyrazu zamiast powtarzania sprawdzonych schematów.
– W przyszłym roku ukaże się moja nowa płyta, nowy solowy album. Jest w pewnym sensie odrębny. Jest tam jeden utwór, który ma coś wspólnego z "Mandrake". Album jest ciężki jak cholera. Staram się nie powtarzać – nie dlatego, że to złe. Chcę iść dalej i nadać rzeczom inny wymiar. To tak, jakbyś miał niesamowitą dziewczynę i zaczął myśleć: „Tak, trochę się nudzę” albo coś w tym stylu. Po prostu przyciemnij światło i skieruj je w inną stronę, a zobaczysz stronę, która sprawi, że pomyślisz: „O mój Boże, ona jest absolutnie niesamowita”. Tylko czerwone światło, zielone czy cokolwiek innego i widzisz tę samą osobę w innym świetle. Muzyka to coś, czego starasz się nie trzymać zbyt mocno w jednym formacie. Staram się ją urozmaicać tak bardzo, jak to możliwe – mówi Bruce Dickinson.
Czytaj także:
- OFF Festival 2026 przeszedł do historii. W Trójce muzyczne podsumowania
- Foo Fighters z niespodziewaną EPką. Premiera "Are Playing Where??? Vol II"
Mateusz Wysokiński