Spór o brak alertów w mObywatelu. Gawkowski zapowiada nowy sposób informowania
Mateusz Morawiecki skrytykował rząd za brak alertów w aplikacji mObywatel po upadku rosyjskiej rakiety na Lubelszczyźnie. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski odpowiedział w Trójce, że były premier "gada głupoty". Zapowiedział również nową zasadę: po potwierdzeniu zagrożenia będą wysyłane SMS-y, a komunikaty pojawią się także w mObywatelu.
Krzysztof Gawkowski
Foto: PR3
OGLĄDAJ. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski gościem Renaty Grochal
W czwartek rano w przestrzeń powietrzną Polski wtargnął rosyjski pocisk manewrujący, zawierający materiał wybuchowy. Obiekt spadł na Lubelszczyźnie w powiecie biłgorajskim, pozostawiając duży krater. Po tym wydarzeniu opozycja krytykuje rząd - przede wszystkim za brak właściwego systemu informowania. Według szefa nowego klubu parlamentarnego Rozwój Plus, Mateusza Morawieckiego, alerty w takich przypadkach powinny się pojawiać w aplikacji mObywatel. Jego zdaniem mieszkańcy nie dostali informacji na czas.
Na te zarzuty odpowiedział wicepremier Krzysztof Gawkowski. - Informacje nie biorą się znikąd. To nie jest tak, że nagle pojawia się coś w mObywatelu albo w jakiejkolwiek innej aplikacji, jeżeli to nie jest przygotowane, opracowane i nie jest pewne - zaznaczył w radiowej Trójce.
Dodał, że w czwartek rano "pewne było - i potwierdza to Rządowe Centrum Bezpieczeństwa - że Centrum Operacji Powietrznych MON poinformowało o najbardziej prawdopodobnej wersji, czyli zbliżaniu się niezidentyfikowanego obiektu". - Dlatego zostały włączone systemy alarmowe, które są najszybszym źródłem dotarcia - podkreślił minister cyfryzacji.
Rząd będzie szybciej informować? "RCB już nad tym pracuje"
Gość Trójki dodał, że "dzisiaj RCB już pracuje nad tym, żeby komunikaty były dostępne i miały charakter taki, że będzie można szybko informować". - Komunikaty, które będą się pojawiały w taki sposób - rozmawialiśmy o tym też z panem ministrem Kierwińskim - mogą też być dostępne w aplikacji. Zatem tak wygląda cały system. A pan Morawiecki, gdyby się znał na tym trochę bardziej, a był ministrem cyfryzacji przez dwa lata, to by wiedział, że nie wypada gadać głupot - powiedział Krzysztof Gawkowski.
Odniósł się także wprost do postulatu polityków klubu Rozwój Plus o pojawienie się alertów w aplikacji mObywatel. - W tym przypadku mówimy o informacji. Alert jest czymś innym niż informacja. Alert i podniesienie trybu alarmowego wiąże się z tym, że informujemy, że jest alert. A czymś innym jest informacja o tym, dlaczego ten alert był. I najważniejszą rzeczą, jeżeli takie sygnały się pojawiają, jest podanie informacji o tym, dlaczego coś się wydarzyło, żeby ludzie mieli świadomość - wyjaśnił wicepremier.
I zapowiedział nowy sposób informowania społeczeństwa. - Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że zostanie wprowadzona zasada wysyłania wiadomości SMS z informacją, bezpośrednio po ustaleniu niebezpieczeństwa. Wtedy te komunikaty mogą być też w mObywatelu. Nie ma z tym żadnego problemu - zaznaczył Gawkowski.
Podkreślił również, że "Rosja ma plan wprowadzania chaosu w Polsce poprzez sabotaże i poprzez dezinformację". - To ma wprowadzić do tego wszystkiego jeden element: że Polacy będą się kłócili między sobą, będą zdezorientowani, będą się bali i de facto dalej będzie rosło poczucie, że coś jest w Polsce nie tak, jeżeli - jak chce to pokazać Moskwa - nie jesteśmy gotowi na sytuacje kryzysowe. Otóż jesteśmy gotowi na sytuacje kryzysowe. Wczoraj systemy zadziałały. Natomiast Rosja przez swoje służby specjalne chce w Polsce wywoływać wojnę hybrydową i ją prowadzi - podsumował wicepremier.
- Wybuch rosyjskiej rakiety w Polsce. Jest reakcja USA
- Rosyjska rakieta wleciała 100 km w głąb Polski. "To była świadoma prowokacja"
- "Stare F-16, system alarmowy do poprawy". Ekspert o polskiej obronie przed rakietami
Źródło: Trójka
Prowadząca: Renata Grochal
Opracowanie: Robert Bartosewicz