Nie żyje Iga Cembrzyńska. Znakomita polska artystka miała 87 lat
Iga Cembrzyńska była aktorką, piosenkarką, reżyserką, producentką filmową, gwiazdą m.in. "Rękopisu znalezionego w Saragossie", "Jak być kochaną", "Jowita", "Gwiezdny pył" czy "Big Bang". O jej odejściu poinformował ks. Andrzej Luter, duszpasterz środowisk twórczych. Miała 87 lat.
Iga Cembrzyńska
Foto: TRICOLORS/East News
O śmierci artystki napisał w mediach społecznościowych ks. Andrzej Luter. "Odeszła. Do swojego Andrzeja, i do jego brata Janusza. Dziś zmarła IGA CEMBRZYŃSKA, wspaniała aktorka, piosenkarka. Osobowość. Żegnaj kochana Igo!!! Żal ogromny."
Urodzona w 1939 roku, na małym ekranie zadebiutowała w roku 1962 w "Spazmach modnych" Teatru Telewizji. Jej kinowym debiutem był z kolei kultowy "Rękopis znaleziony w Saragossie" (1964) w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa. Później zagrała w wielu znakomitych filmach – m.in. "Jak być kochaną", "Jowita", "Hydrozagadka", "Krzyk", "Gwiezdny pył", "Dziewczęta z Nowolipek" czy "Big Bang" - będąc jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego kina.
Jej działalność artystyczna wychodziła daleko poza aktorstwo. Skończyła szkołę muzyczną, gdzie śpiewała i uczyła się gry na fortepianie. To zaowocowało później, gdyż właśnie dzięki muzyce, na początku lat 60. zdobyła dużą popularność. Piosenką "Intymny świat" ze słowami Agnieszki Osieckiej zdobyła w 1964 roku III nagrodę w Opolu. Rok później, dzięki "Kochasiowi, który odszedł w siną dal" którego śpiewała w duecie z Bohdanem Łazuką, dostała II nagrodę. Kolejnymi jej przebojami były "Mówiłam żartem", "Co będzie za Żelazną Bramą" czy "Prosta historia".
W 1970 roku, podczas realizacji "Hydrozagadki" poznała reżysera Andrzeja Kondratiuka, który wkrótce został jej życiowym partnerem (ślub wzięli dopiero na początku lat 80.). W 1990 roku założyła firmę producencką Iga Film, dzięki której mogła produkować filmy swojego męża. Pierwszy była "Mleczna Droga", a później "Słoneczny zegar", "Bar pod młynkiem" oraz dokument "Pamiętnik Andrzeja Kondratiuka".
Wraz z ukochanym Andrzejem Kondratiukiem stanowili jedną z najbarwniejszych, a zarazem najbardziej charakterystycznych par polskiego showbiznesu. - Dla mnie Andrzej i Iga byli "rodzeństwem astralnym". Pewnego weekendu do Andrzeja [do Łachy i gdzie była kręcona "Pełnia" - red.] przyjechał w odwiedziny Romek Kłosowski z żoną i wybrali się razem na grzyby. Grzybobranie przedłużało się i Iga się już denerwowała. W pewnym momencie zaczęła gwizdać, a gdy ją zapytałam dlaczego to robi, odpowiedziała: "Tak wzywam Jędrusia, on na pewno mnie słyszy". Roześmiałam się, ale kiedy Jędrek wrócił, to powiedział: "Usłyszałem, jak gwiżdżesz i wyruszyliśmy w drogę powrotną". Oni porozumiewali się za pomocą telepatii i kilkukrotnie byłam świadkiem podobnych sytuacji: ich niezwykłej więzi, wyczuwania się na odległość - wspomina Ajka Tarasow, współpracowniczka i przyjaciółka Igi Cembrzyńskiej.
Piotr Radecki