Powstaje balet z muzyką Aerosmith. Premiera już w 2027 roku
Virginia National Ballet przygotowuje balet oparty w całości na muzyce Aerosmith. Największe przeboje legendy rocka staną się podstawą nowego przedstawienia, którego premiera odbędzie się w 2027 roku.
Aerosmith doczekają się baletu ze swoją muzyką.
Foto: zz/NDZ/STAR MAX/IPx/Associated Press/East News
Największe przeboje Aerosmith zabrzmią w zupełnie nowej odsłonie. Utwory jednej z najważniejszych grup w historii rocka staną się podstawą przedstawienia baletowego przygotowywanego przez Virginia National Ballet. Spektakl zatytułowany "Aerosmith" ma połączyć sceniczną energię zespołu z rozbudowaną choreografią.
Muzyka Aerosmith w formie baletu. Premiera przedstawienia w 2027 roku
Aerosmith powstali w Bostonie w 1970 roku i przez kolejne dekady stworzyli wiele rockowych przebojów, w tym "Dream On", "Cryin’" oraz "Dude (Looks Like a Lady)". Teraz utwory zespołu zostaną wykorzystane w balecie, którego premierę zaplanowano na 2 maja 2027 roku w Manassas. Twórcy zapowiadają widowisko łączące klasyczną formę tańca z energią charakterystyczną dla koncertów rockowych. W przedstawieniu mają pojawić się największe hity Aerosmith, które staną się muzycznym tłem dla przygotowanej choreografii.
- Przygotuj się na balet, jakiego jeszcze nigdy nie widziałeś. To odważne, elektryzujące przedstawienie, które łączy moc rocka ze sztuką tańca. Ta pełna energii produkcja z największymi hitami zespołu Aerosmith sprawi, że publiczność będzie oglądała w napięciu występ pełen rytmu, wigoru i niezapomnianej choreografii - zapowiadają twórcy przedstawienia.
Posłuchaj audycji w Trójce:
Co dalej z Aerosmith?
Choć zespół zakończył działalność, jego muzyczna historia nie została jeszcze całkowicie zamknięta. W ubiegłym roku Aerosmith zaprezentowali premierowy materiał nagrany wspólnie z Yungbludem. Joe Perry przyznał wtedy również, że członkowie grupy rozmawiali o możliwości zagrania jednego koncertu związanego z premierą filmu dokumentalnego o ich karierze.
- Przerzucamy się pomysłami. Ostatnio rozmawialiśmy o tym, żeby zagrać choć jeden koncert przy okazji publikacji filmu dokumentalnego opowiadającego historię zespołu. Nadal rozmawiamy. Steven żyje między Nową Anglią a Los Angeles, ja jestem na Florydzie, a Yungblud jest w trasie po Europie. Odbywamy dużo rozmów przez Zooma. Jeśli to ostatnia rzecz, jaką zrobiliśmy, to świetnie. Ale ja jeszcze nie jestem na emeryturze. Steven nie jest na emeryturze. Kto wie? Mamy jeszcze w sobie trochę paliwa – mówił Joe Perry.
Czytaj także:
- "Absolutny klasyk". Sinéad O’Connor zostawiła po sobie nieopublikowany album
- 40-lecie koncertu Queen na Węgrzech. Kinowe seanse i wznowienie na płytach
Mateusz Wysokiński