Roztańczony Tom Hiddleston, czyli hymn na cześć życia w ogrodach Trójki
Za nami już trzy seanse Trójkowego kina letniego. A przed nami - kolejne. W najbliższy piątek, 31 lipca, będzie to „Życie Chucka” Mike’a Flanagana wg opowiadania Stephena Kinga. Ale jeśli się ktoś spodziewa horroru, srogo się zawiedzie, gdyż ten film jest wielką afirmacją życia. I pewnie dlatego zdobył Nagrodę Publiczności na MFF w Toronto.
"Życie Chucka", reż. Mike Flanagan
Foto: mat. prasowe
Kiedy nadchodzi koniec świata, Marty (Chiwetel Ejiofor) próbuje pojednać się z byłą żoną, Felicią (Karen Gillan). Razem chcą także odkryć kim jest tajemniczy Chuck Krantz (Tom Hiddleston), którego uśmiechniętą twarz widzą na wszechobecnych billboardach. Czy jego los splata się jakoś z ich losem i jaki ma związek ze zbliżającą się katastrofą? Historię Chucka poznajemy od końca, kiedy stając w obliczu śmierci, wyszukuje w pamięci chwile i zdarzenia, które nadawały jego życiu prawdziwy sens. To sprawy znane każdemu z nas, najprostsze, może banalne, a jednak - najwspanialsze. Miłość najbliższych, młodzieńcze marzenia, momenty szalonej zabawy, przyjaźnie, pasje i małe zwycięstwa odnoszone w codziennych zmaganiach z losem. Każdy z nas ma swój własny mały wszechświat, który trwa tyle co nasze życie, ale jego odbicia istnieją dalej we wszechświatach innych.
Specjalista od horrorów afirmuje radość życia
Film Mike’a Flanagana, skądinąd specjalisty od horrorów (m.in. "Nawiedzony dom na wzgórzu", "Nocna msza", "Klub Północny", "Zagłada domu Usherów") chociaż zrealizowany na podstawie opowiadania Stephena Kinga, tym razem okazuje się dziełem afirmującym życie. I to w każdym, nawet nieoczywistym jego przejawie. - Zazwyczaj urok życia dostrzegamy za późno, gdy jesteśmy u kresu. Więc nie popełniajmy tego błędu i spróbujmy cieszyć się nim teraz, kiedy jeszcze możemy. Patrzmy wokół z uśmiechem i otwartością, czerpmy pełnymi garściami, tańczmy na parkiecie życia, póki muzyka gra - zdaje się mówić reżyser (a zarazem autor scenariusza).
I właśnie ta pochwała radości życia wydaje się największa siłą filmu, chociaż trudno nie dostrzec uproszczeń i naiwności. Ale bądźmy szczerzy: czy to naprawdę najważniejsze? Trudno nie wyjść z seansu z uśmiechem, a przynajmniej pozytywnym nastawieniem do świata i życia. I nadzieją, że może ten świat nie jest tak zły, jak (ostatnio) nam się wydaje. I może jest jednak dla nas jeszcze jakiś ratunek?
Hymn na część życia, tańca i matematyki
- "Życie Chucka" powstało na podstawie stosunkowo świeżego opowiadania Stephena Kinga. Zaczyna się jak przygotowanie do apokalipsy i tego oczywiście spodziewamy się po Kingu, ale jednak nie o tym jest ten film. Jest on hymnem na cześć życia, tańca i trochę też matematyki - zapowiadała Katarzyna Borowiecka w audycji "Wszystko Wszędzie Teraz". - To jest film, który przypomina jak cieszyć się życiem i że warto się nim cieszyć. Jest taka scena w tym filmie, kiedy dorosły Chuck idzie ulicą. Ma na sobie garnitur, kapelusz, teczkę z dokumentami - poważny pan księgowy. Chociaż właściwie niczym się nie wyróżnia, dostrzega go perkusistka grająca na chodniku i zaczyna podkreślać rytmem jego kroki. On to zauważa i, sam nie wiedząc czemu, zaczyna tańczyć. Zaczyna się między nimi porozumienie muzyczno-taneczne, a scena przepięknie się rozwija. I z pewnością zostanie w pamięci po w seansie "Życia Chucka" - zachęcała.
- Zapraszamy w piątek, 31 lipca, o godzinie 21.30. Gdyby padało, mamy też plan B: przenieśmy się do studia imienia Agnieszki Osieckiej - zapewnia.
Kino letnie w Trójce. Jaki będzie następny film, jak wziąć udział w seansach?
Kolejnym filmem, który zostanie pokazany w Kinie letnim Trójki (7.08) będzie "Kopnęłabym cię, gdybym mogła" w reżyserii Mary Bronstein. Ta niezwykła, poruszająca produkcja przyniosła grającej główna rolę Rose Byrne Złoty Glob, nominację do Oscara oraz Srebrnego Niedźwiedzia dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej.
Projekcje filmów w ogrodzie przy Myśliwieckiej 3/5/7 w lipcu będą rozpoczynać się o godz. 21.30, a w sierpniu pół godziny wcześniej. Zaproszenia na pokazy rozdajemy na antenie Trójki; w wybranych audycjach osoba prowadząca poinformuje o możliwości zdobycia wejściówki i wyjaśni, jak można ją otrzymać.
Piotr Radecki