Mariah Carey świętuje 30-lecie "Daydream". Ujawniła nieznane nagrania
Mariah Carey wraca do "Daydream" z okazji 30-lecia albumu. Jubileuszowe wznowienie jednej z najważniejszych płyt w jej karierze zostało poszerzone o niepublikowane materiały z prywatnych sesji twórczych, rzadkie strony B, remiksy, wersje a cappella i nagrania koncertowe.
Mariah Carey świętuje 30-lecie "Daydream".
Foto: Neil Rasmus/Shutterstock
Mariah Carey wraca do jednego z najważniejszych albumów w swojej karierze. Z okazji 30-lecia "Daydream" artystka przygotowała rozszerzoną reedycję płyty, na której zaczęła wyraźniej łączyć pop z rapem. Wznowienie przynosi niepublikowane wcześniej materiały z prywatnych sesji twórczych, a także remiksy, strony B, wersje a cappella i nagrania koncertowe.
Mariah Carey wznawia "Daydream" "Czas wielu pierwszych razów"
Carey podkreśla, że „Daydream” był dla niej albumem pełnym artystycznych przełomów. To właśnie w tym okresie nagrała pierwszy duet z raperem, rozpoczęła współpracę z JD, wyruszyła w pierwszą światową trasę i samodzielnie wyreżyserowała teledysk.
- Ten album był dla mnie czasem wielu pierwszych razów. To wtedy nagrałam swój pierwszy duet z raperem – kultowy remiks „Fantasy” z O.D.B. Była to także moja pierwsza współpraca z JD, pierwsza światowa trasa koncertowa i pierwszy teledysk, który wyreżyserowałam samodzielnie. Było też wiele innych takich momentów - mówi piosenkarka.
Posłuchaj audycji Trójki
Carey zapowiada nieznane nagrania
Rocznicowa edycja pozwoli słuchaczom zajrzeć za kulisy powstawania płyty. Po raz pierwszy artystka zdecydowała się udostępnić fragmenty prywatnych sesji związanych z utworami "I Am Free" i "Melt Away".
- To całkowicie naturalne, że także ta rocznicowa edycja przynosi kolejne "pierwsze razy". Po raz pierwszy zgodziłam się – a właściwie zostałam do tego przekonana – aby udostępnić moje prywatne sesje twórcze do "I Am Free" i „Melt Away”. Mam nadzieję, że spodoba wam się ten mały wgląd w proces powstawania tych piosenek, a także remiksy, nagrania koncertowe, wersje a cappella i strony B - mówi Mariah Carey.
Mateusz Wysokiński