John Goodman i Brie Larson w horrorze JT Mollnera "Skeletons"
Znakomity John Goodman dołączył do obsady niskobudżetowego horroru JT Mollnera "Skeletons". Zdjęcia zaczynają się już w sierpniu, a efekt końcowy naprawdę może być zaskakujący.
John Goodman
Foto: Andy Kropa/Invision/East News
Scenarzysta i reżyser JT Mollner ma na koncie już kilka produkcji, ale zwrócił na siebie uwagę niskobudżetowym thrillerem "Strange Darling" (2024), który okazał się niespodziewanym hitem. Po tym przyszedł "Wielki marsz" (2025) wg Stephena Kinga, do którego napisał scenariusz. Czy horror "Skeletons" wpisze się w to pasmo sukcesów?
Przerażająca tajemnica matki
Fabuła "Skeletons" jest dość prosta: opowiada historię z perspektywy młodego chłopca, który zauważa, że jego cudowna i czuła matka (grana przez Brie Larson), każdej nocy jest zamykana przez ojca (Kyle Gallner) w klatce. Dociekając, dlaczego tak się dzieje, krok po kroku odkrywa, że jego ukochani rodzice skrywają przerażający sekret dotyczący prawdziwej natury tej kobiety…
W oryginalnym opowiadaniu Phillipa Fracassiego, pobrzmiewają echa klasycznej historii o wilkołaku, chociaż w żadnym momencie tekst nie potwierdza wprost, jakim stworzeniem staje się bohaterka. - Brian Duffield napisał potężny scenariusz. To horror, który jest równie wzruszający, co przerażający. JT Mollner za kamerą - jego "Strange Darling" zbił mnie z nóg - to spełnienie marzeń. A Brie Larson sprawia, że mamy horror, który najpierw rozbawia i wzrusza, a potem zabiera na absolutnie dziką jazdę - mówi JJ Abrams, który jest jednym z producentów "Skeletons". - Brie w tej roli jest przerażająca, emocjonalnie naładowana i tak różna od wszystkiego, co dotąd robiła. Głębia i intensywność, jakiej ta postać wymaga, jest ogromna - dodaje Drew Simon, który też jest producentem.
John Goodman dołącza do ekipy
Do obsady "Skeletons" dołączył teraz John Goodman, jeden z najlepszych i najbardziej charakterystycznych aktorów drugoplanowych. Pojawiając się na ekranie, za każdym razem skupia na sobie uwagę widza. Dominuje w każdym kadrze, płynnie przechodząc od przesadnej brawury do delikatnej subtelności, nie tracąc przy tym autentyczności. Co ciekawe, w ciągu swoje ponad 40-letniej kariery, Goodman nigdy nie był nawet nominowany do Oscara. Chociaż może się to zmienić za sprawą roli prezydenta USA w filmie Alejandro Gonzáleza Iñárritu "Digger", który czeka na swoją jesienna premierę.
Jego angaż do "Skeletons" nie jest przypadkowy, gdyż trójka Abrams-Goodman-Larson ma więc za sobą konkretną historię współpracy. Z Brie Larson Goodman doskonale się zna: spotkali się już wcześniej na planie filmów "Gracz" (2014) i "Kong: Wyspa Czaszki" (2017). Z kolei JJ Abrams produkował "10 Cloverfield Lane" (2016), jeden z lepszych horrorów ostatniej dekady, w którym Goodman zagrał paranoidalnego właściciela bunkra.
Poza Brie Larson, Kyle Gallnerem i Johnem Goodmanem, w "Skeletons" występują również Willa Fitzgerald, Ione Skye i Daithí Ó hAragáinis. Zdjęcia ruszają w sierpniu w Australii.
Piotr Radecki