Polak we współpracy z gwiazdami Deep Purple. Premiera "Love Is Thunder"
Polski muzyk Szymon Pejski, występujący pod pseudonimem artystycznym Quentin Kovalsky, tworzy wspólny projekt muzyczny z Jackiem Moore’em, synem zmarłej legendy rocka, Gary’ego Moore’a. Przy realizacji najnowszego singla artyści nawiązali współpracę z muzykami Deep Purple oraz Bobem Daisleyem, byłym basistą zespołu Ozzy’ego Osbourne’a.
Polak we współpracy z gwiazdami rocka.
Foto: Tadeusz Wypych/REPORTER
Polski muzyk Szymon Pejski, znany także pod pseudonimem Quentin Kowalsky, od pewnego czasu rozwija bardzo ciekawy projekt muzyczny. Wraz z Jackiem Moore’em, synem Gary’ego Moore’a, byłego muzyka Thin Lizzy, tworzy rockowy duet, do którego ostatnio zaproszono artystów związanych z największymi nazwami hard rocka. W ich najnowszym nagraniu pojawili się muzycy Deep Purple oraz były basista Ozzy’ego Osbourne’a. Efektem tej współpracy jest singiel "Love Is Thunder".
Polak z gwiazdami rocka. Premiera singla "Love Is Thunder"
W utworze „Love Is Thunder” nie brakuje gościnnego udziału uznanych postaci muzyki rockowej. Partie perkusyjne przygotował Ian Paice, wieloletni perkusista Deep Purple, a za klawisze odpowiadał jego kolega z zespołu, Don Airey. Muzyk w przeszłości grał także w Rainbow, a ponadto współpracował m.in. z Ozzym Osbourne’em przy okazji solowego debiutu wokalisty, albumu "Blizzard of Ozz".
Kolejną gwiazdą, która pojawiła się w nagraniu, jest Bob Daisley, były basista Uriah Heep, Rainbow, Ozzy’ego Osbourne’a oraz solowego projektu Gary’ego Moore’a. Jak na razie singiel dostępny jest wyłącznie w wersji winylowej i nie trafił jeszcze do dystrybucji cyfrowej.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"To coś, z czego obaj możemy być dumni"
Jack Moore nie ukrywa radości ze współpracy z polskim artystą. Syn Gary’ego Moore’a podkreśla, że obrany przez nich kierunek artystyczny przypadłby do gustu jego zmarłemu ojcu.
- To coś, z czego obaj możemy być dumni. Czuję, że mój ojciec pokochałby ten kierunek i tę energię, którą razem generujemy na scenie i w studiu - mówi Jack Moore o współpracy z Szymonem Pejskim.