Tron Ozzy'ego Osbourne'a trafi do muzeum. To na nim zagrał ostatni koncert

Birmingham Museum & Art Gallery wzbogaci się o wyjątkowy eksponat związany z historią muzyki metalowej. W ramach wystawy "Ozzy Osbourne: Working Class Hero" pokazany zostanie tron, na którym wokalista Black Sabbath zagrał swój ostatni koncert w karierze.

Tron Ozzy'ego Osbourne'a trafi do muzeum. To na nim zagrał ostatni koncert

Tron Ozzy'ego Osbourne'a trafi do muzeum.

Foto: PAP/Abaca

Ozzy Osbourne odszedł 22 lipca 2025 roku w wieku 76 lat. Zaledwie dwa tygodnie wcześniej legendarny muzyk metalowy zagrał swój ostatni koncert - "Back to the Beginning", podczas którego pożegnał się z publicznością zarówno jako artysta solowy, jak i wokalista Black Sabbath. Ostatni raz w karierze Osbourne wystąpił, siedząc na charakterystycznym czarnym tronie z zagłówkiem w kształcie nietoperza. Teraz ten wyjątkowy fotel trafi do Birmingham Museum & Art Gallery, gdzie będzie pokazywany do 27 września 2026 roku.

Tron Ozzy'ego Osbourne’a trafi do muzeum

Przedmiot, na którym Osbourne zagrał ostatni koncert w karierze, stanie się częścią wystawy "Ozzy Osbourne: Working Class Hero", prezentowanej w muzeum w Birmingham do 27 września 2026 roku. Tron ma trafić na ekspozycję 1 lipca 2026 roku.

Według rodziny zmarłego muzyka po zakończeniu prezentacji w Birmingham wystawa ma ruszyć w świat i stać się ekspozycją objazdową.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Wydaje się stosowne"

W sprawie wystawienia tronu Ozzy’ego Osbourne’a w muzeum wypowiedziała się jego żona, Sharon Osbourne. Jak podkreśla małżonka i wieloletnia menedżerka muzyka, przedmiot utożsamiany ze scenicznym pożegnaniem legendy metalu powinien zostać pokazany publiczności, szczególnie w kontekście zbliżającej się rocznicy ostatniego koncertu wokalisty.

– Zbliża się pierwsza rocznica "Back to the Beginning", więc wydaje się stosowne, aby tron Ozzy’ego, który stał się synonimem jego ostatniego występu, został umieszczony w muzeum, gdzie będą mogli go zobaczyć fani, którzy go kochali – powiedziała Sharon Osbourne.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński