Sprawa lekarza-milionera. "Jej nie da się obronić"
W "Pulsie Trójki" dyskusja o aferze w Szpitalu Południowym i zarobkach lekarzy. Michał Poboczek z Konfederacji uważa, że gdyby zwiększyć nakłady na ochronę zdrowia, to "drugie tyle lekarskich Porsche jeździłoby po ulicach". Wioleta Tomczak z Polski 2050 przyznała, że nie będzie bronić KO, bo "tej sprawy nie da się obronić".
Wioleta Tomczak i Michał Poboczek w "Pulsie Trójki"
Foto: YT/Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Premier zapowiada pełne wyjaśnienie afery Szpitala Południowego. W placówce odbywają się kontrole, sprawę bada prokuratura - wszystko po doniesieniach o szczególnym traktowaniu leczonych tam polityków Koalicji Obywatelskiej
- To będzie elementem badań prokuratury - tak do nowych informacji dotyczących nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek
- Według ustaleń portalu zero.pl Rafał Trzaskowski od roku miał wiedzieć o działalności Dawida Kacprzyka na kierowanym wówczas przez niego oddziale
OGLĄDAJ. Wioleta Toczak i Michał Poboczek gośćmi Rocha Kowalskiego
Jak podały media, ze specjalnej, uprzywilejowanej ścieżki na SOR w Szpitalu Południowym mieli korzystać politycy Koalicji Obywatelskiej i ich krewni. To tym oddziałem kierował Damian Kacprzyk, który w ubiegłym roku zarobił ponad półtora miliona złotych. Po aferze cały zarząd stołecznego szpitala został odwołany, a lekarz zwrócił szpitalowi pół miliona złotych. Zrezygnował też z funkcji radnego i złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie. W poniedziałek odszedł z KO.
W mediach pojawiły się natomiast informacje, że prezydent Warszawy wiedział o nieprawidłowościach w tej placówce już rok temu. Rafał Trzaskowski dementuje te doniesienia.
"Tego nie da się obronić"
- Nie mam zamiaru bronić Koalicji Obywatelskiej z tego względu, że tego nie da się obronić. Te doniesienia, które dzisiaj do nas spłynęły, że prawdopodobnie prezydent Miasta Stołecznego Warszawy miał świadomość tego, że są pewne nieprawidłowości już od roku, niestety nie wskazują na to, że podjął jakiekolwiek działania jako organ nadzorujący Szpital Południowy - powiedziała w "Pulsie Trójki" Wioleta Tomczak.
Posłanka Polski 20250 uważa, że afera pokazała dwa równoległe problemy. - Jeden systemowy, że do tej pory nie mieliśmy narzędzi, które by monitorowały wpływy na konta lekarzy i formy ich zatrudnienia w różnych placówkach. Tak, abyśmy mogli monitorować, czy to jest w ogóle realne, że dany lekarz pracuje w kilku podmiotach i w takiej liczbie godzin, za którą dostaje wynagrodzenie. Plus drugi problem - stołecznej Koalicji Obywatelskiej, która nie podjęła żadnych działań, by tego typu zjawisko wyeliminować - przyznała.
"Jeździłoby drugie tyle lekarskich Porsche"
Michał Poboczek z Konfederacji uważa, że afera w Szpitalu Południowym spowodowała, że może uda się wprowadzić limity zarobków lekarzy. - Bardzo się cieszę, że ten przypadek wyszedł, tego lekarza-polityka, gdyż kompletnie przez lata nie było sposobu, żeby ugryźć ten problem - stwierdził. Tłumaczył, że gdy tylko pojawiała się kwestia ograniczenia wynagrodzeń medyków, to napotykała na opór tego środowiska. - Już lekarze podnieśli raban i to nie zadziałało - przyznał. - Uważam, że chyba opatrzność czuwała nad tym narodem, że ten przypadek się pojawił i teraz możemy wreszcie coś zrobić - dodał.
Poseł Konfederacji skrytykował Partię Razem, która postuluje znaczne zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. - Jak się czuje Partia Razem, która tak krzyczała z mównicy. Pani Zawisza wychodziła i mówiła: dosypywać, dolewać, drugie tyle. To drugie tyle lekarskich Porsche jeździłoby po ulicach. Zaraz zrobimy dobry remanent i wyjdzie, ile tych pieniędzy tak naprawdę może iść na służbę zdrowia. Okaże się, że może mamy służbę zdrowia przefinansowaną w ogóle? Bo tak naprawdę, jeżeli policzymy per capita na każdego lekarza, to wychodzi rocznie milion 390 tysięcy złotych - tyle NFZ płaci za ich usługi, uśredniając oczywiście. Więc myślę, że znajdzie się tu przestrzeń jeszcze do obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców - stwierdził Poboczek.
Apel posłanki ws. lekarzy
Wioletta Tomczak zgodziła się, że sprawa limitów zarobków na pewno napotka opór ze strony lekarzy. - Oczywiście, że będzie dosyć duży. To jest bardzo trudna grupa zawodowa - powiedziała. Zwróciła się jednocześnie z apelem "do całego społeczeństwa, żeby nie generalizować i nie myśleć, że teraz wszyscy lekarze są źli". - Naprawdę bardzo wielu z nich na co dzień i od serca pomaga w służbie zdrowia - podkreśliła.
- 28-letni milioner i afera w Szpitalu Południowym. "Nie ma lekarstwa na nepotyzm"
- Tusk zapowiada kolejny ruch ws. afery w Szpitalu Południowym. "Możliwie szybko"
- Bez taryfy ulgowej ws. Szpitala Południowego. Żurek: nie będzie świętych krów
Źródło: Trójka
Prowadzący: Roch Kowalski
Opracowanie: Paweł Michalak