O stosunkach polsko-niemieckich. Rozmowa w "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek"

Czy Polska i Niemcy są dziś dobrymi sąsiadami? To pytanie, w ślad za dodatkiem do "Tygodnika Powszechnego", "Polska i Niemcy. 35 lat po podpisaniu traktatu o dobrym sąsiedztwie", postawiliśmy w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek". Gościem programu był Jacek Stawiski, redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego".

O stosunkach polsko-niemieckich. Rozmowa w "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek"

Czy Polskę i Niemcy łączą dobre relacje?

Foto: GERARD/REPORTER

Relacje polsko-niemieckie należą do najważniejszych i zarazem najbardziej skomplikowanych w historii polskiej państwowości. Przez stulecia były naznaczone napięciami, konfliktami i trudnym dziedzictwem XX wieku. W ślad za dodatkiem do "Tygodnika Powszechnego" "Polska i Niemcy. 35 lat po podpisaniu traktatu o dobrym sąsiedztwie" w audycji "Porozmawiajmy: 22 i siedem Trójek" rozmawialiśmy o sprawach sąsiedzkich relacji z redaktorem naczelnym "Tygodnika Powszechnego", Jackiem Stawiskim.

"Traktaty o wymiarze transformacyjnym"

Gość audycji podkreśla, że traktaty podpisane przez Polskę i Niemcy na początku lat 90. miały znaczenie znacznie wykraczające poza standardowe porozumienia dyplomatyczne. W jego ocenie były to dokumenty o realnym wymiarze transformacyjnym.

- Zwykło się mówić o czasach, o dekadzie lat 90., jako o okresie transformacji i ja myślę, że nazwanie traktatu z 1991 roku, ale również traktatu z 1990 roku o ostatecznym uznaniu przez Republikę Federalną Niemiec granicy na Odrze i Nysie, traktatami o wymiarze transformacyjnym jest uzasadnione. To znaczy, one w bardzo odmiennych od współczesności okolicznościach stworzyły fundamenty rozwoju politycznego, społecznego i gospodarczego dwóch sąsiadów, którzy, najoględniej mówiąc, mieli bardzo trudną historię -mówi Stawiski.

Trudne relacje między oboma państwami były konsekwencją przede wszystkim II wojny światowej, napaści III Rzeszy na Polskę i dramatycznych skutków okupacji.

- Polska była ofiarą III Rzeszy nazistowskiej i zniszczenia państwa. Skutki II wojny światowej w Polsce właściwie zaczęły być przełamywane dopiero po roku 1990. Bronisław Geremek powiedział na 50. rocznicę zakończenia II wojny światowej, że tak naprawdę pół wieku po II wojnie światowej Polska kończy II wojnę światową. Nawiasem też reszta krajów regionu - podkreśla redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego".

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Jesteśmy zatopieni w ahistorycznych debatach"

- Traktat z 1991 roku to jest traktat wyjątkowy, dlatego że - o tym dzisiaj nie pamiętamy, jesteśmy zatopieni w ahistorycznych debatach, powtarzam: ahistorycznych, czyli nieujmujących kontekstu tamtych czasów -  to jest traktat, który sprawił, że granica między Polską a Niemcami nie stała się granicą cywilizacyjną. Nie stała się granicą uskoku dwóch systemów. Że Polska mogła z poparciem RFN, przy wszystkich zygzakach politycznych, społecznych i gospodarczych ostatniego 35-lecia, przy wsparciu RFN także włączyć się w obieg europejskiej polityki jako państwo członkowskie Unii Europejskiej i Sojuszu Atlantyckiego. Jako państwo, które, wychodząc z PRL, na szczęście drogą pokojową, mogło zbudować sąsiedztwo ze zjednoczonymi Niemcami, realizując swoje ambitne cele - mówi gość audycji.

W ocenie Stawiskiego dobre relacje z Niemcami pozostają jednym z kluczowych warunków bezpieczeństwa Polski. Jak zaznacza, współpraca obu państw ma znaczenie nie tylko dla Warszawy, ale również dla Berlina.

- Reasumując, bez partnerstwa z Niemcami, bez dobrosąsiedzkich relacji z Niemcami, a nawet więcej, bez strategicznych i sojuszniczych relacji z Niemcami, nie ma bezpiecznej Polski, nie ma też bezpiecznych Niemiec 0 podkreśla redaktor naczelny "Tygodnika Powszechnego".

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński