T.Rex, torba lizaków i bunt. Historia The Smiths i "Panic"
The Smiths w latach 80. zasłynęli z buntowniczych tekstów, które na stałe zapisały się w historii muzyki. W utworze "Panic" grupa uderzyła w mainstreamową muzykę i radio, a w tle tej historii pojawiają się wybuch w Czarnobylu, torebka lizaków oraz inspiracja zespołem T. Rex. O kulisach piosenki opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
The Smiths w "Piosence do Wyjaśnienia"
Foto: AF Archive/Mary Evans Picture Library/East News
"Panic” The Smiths przeszło do historii jako głos Johnny’ego Marra i Morrisseya wobec popularnej, mainstreamowej muzyki. Jaką rolę w historii tego przeboju odegrał wybuch elektrowni w Czarnobylu? Dlaczego producent piosenki musiał ratować się torbą lizaków i gdzie w utworze można odnaleźć inspirację zespołem T. Rex? O tym opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
Troska o losy muzyki czy jawna agresja wobec popowych twórców?
- Troska o losy muzyki czy jawna agresja wobec popowych twórców? Trudno przesądzać, która emocja wzięła górę u Morrisseya, autora wezwania, aby powiesić DJ-a i podpalić dyskotekę. Brytyjski krytyk Nick Kent określił "Panic" jako rockowy terroryzm - opowiadał Kuba Ambrożewski.
Co wyzwoliło tak silne emocje? Przede wszystkim komunikat o awarii elektrowni w Czarnobylu, nadany w radiu i zestawiony z muzyką w wyjątkowo niefortunny sposób.
- Co jednak wyzwoliło tak silne emocje? Jak głosi legenda, Morrissey i jego ówczesny druh Johnny Marr, siedząc w kuchni, usłyszeli w radiu BBC komunikat o wybuchu elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Po chwili prezenter Steve Wright powrócił do programu i zapowiedział piosenkę "I’m Your Man" w wykonaniu duetu Wham!. Panowie byli zdruzgotani. "Co to do diabła ma wspólnego z życiem normalnych ludzi? Słyszymy o katastrofie nuklearnej, a chwilę później mamy radośnie podrygiwać do »I’m Your Man«?" – mówił Marr. "Muzyka, którą puszczają, nic nie mówi o moim życiu" - śpiewał w utworze Morrissey - podkreśla prowadzący audycji.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Piosenka do Wyjaśnienia
- The Smiths - "Panic". Troska o losy muzyki czy jawna agresja względem popowych twórców?
Sprzeciw wobec mainstreamu
- Przekaz był czytelny – mainstream wypełnia masowa papka, a prawdziwą alternatywę i treść, z którą można się utożsamiać, przynoszą dopiero takie zespoły jak The Smiths. Część dziennikarzy odczytała jednak "Panic" jako atak na czarną muzykę, zwłaszcza po tym, jak kilka tygodni później w wywiadzie z magazynem "Melody Maker" Morrissey odsądził od czci i wiary takich wykonawców jak Stevie Wonder, Diana Ross czy Janet Jackson – mówi prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".
Morrissey miał kontrowersyjny pomysł, aby o linczu na prowadzącym śpiewały dzieci. Producent, chcąc pozyskać chórzystów, chodził do szkoły z workiem lizaków.
- Jakby tego było mało, wokalista wpadł na jeszcze jeden kontrowersyjny pomysł. Wymyślił bowiem, żeby w finale piosenki wezwanie do zlinczowania prezentera wykonał chórek złożony z uczniów. Producent John Porter - zbieżność nazwisk z liderem Porter Bandu niezamierzona - wspominał w żartach, że aby zwerbować młodych śmiałków, wybrał się do pobliskiej szkoły z torbą lizaków - mówi Kuba Ambrożewski.
Twórcom zależało, aby piosenka nawiązywała do klasyków glam rocka, czyli zespołu T. Rex.
- Skupmy się jednak na muzyce. Kiedy Porter zapytał Johnny’ego Marra o pomysł na singiel, ten odrzekł krótko: "Zróbmy piosenkę T. Rex". Za punkt wyjścia kompozytor obrał jeden z przebojów tej grupy - "Metal Guru". Marr był jednak spokojny i pewny swojej wizji. "Oczywiście, że to celowe nawiązanie, ale to brzmi jak my, to wciąż The Smiths" – mówi Ambrożewski.
Mateusz Wysokiński