Śpiew, zabawa, życzliwość. Kultura Meksyku kontra piłka nożna

Amerykę Północną obejmuje mundialowa gorączka. Na początek ogarnęła Meksyk, gdzie rozegrano mecz otwarcia turnieju. O atmosferze panującej obecnie w kraju opanowanym przez piłkę nożną i o tym, jak sport przenika tamtejszą kulturę, opowiedział obecny w Mexico City Jonatan Michalski.

Śpiew, zabawa, życzliwość. Kultura Meksyku kontra piłka nożna

Meksyk jest jednym z państw-organizatorów tegorocznych mistrzostw świata w piłce nożnej

Foto: Du Yu/Xinhua News/East News

XXIII Mistrzostwa Świata w piłce nożnej rozpoczęły się 11 czerwca. Tym razem w turnieju weźmie udział 48 drużyn. Oznacza to, że łącznie terminarz obejmuje 104 mecze. Pierwsze z nich rozgrano w stolicy Meksyku. Na tę okazję między innymi na tamtejszym placu Zócalo powstała darmowa strefa kibica. Tam obecny był też Jonatan Michalski. O atmosferze mundialowej w Meksyku opowiedział on w audycji "Terra Kultura".

Śpiewy zamiast krzyków, czyli kibicowanie po meksykańsku

- Porównałbym trochę sposób, w jaki kibice meksykańscy kibicują swojej reprezentacji do tego, jak my czasem podchodzimy do reprezentacji Polski. Przez wiele miesięcy widać, że tam nie ma jakichś gwiazd światowego formatu i Meksykanie narzekają, że "nie będą tych patałachów oglądać", ale potem przychodzi dzień meczu i wszyscy przywdziewają zieloną koszulkę - ocenia Jonatan Michalski.

Rozmówca Agnieszki Obszańskiej dodaje, że nasz sposób kibicowania różni się jednak od dopingu, jaki preferują mieszkańcy Meksyku. - Podczas meczów kibice się nie wydzierają tylko rzeczywiście śpiewają. Przyśpiewki kibiców są melodyjne; niektóre są piosenkami mariachi lub ogólnie piosenkami zapożyczonymi z kultury meksykańskiej, aby bardziej oddawały meksykański klimat. (...) Jak ktoś nie śpiewa i nie kibicuje to jest uznawany za obcego - opowiada gość Trójki.

W temacie osób obcych Jonatan Michalski dodaje, że trudno stać się taką osobą dla mieszkańców Meksyku. Rozmówca Agnieszki Obszańskiej przyznaje, że tamtejści ludzie potrafią przyjąć kogoś i pomóc mimo własnych problemów. - Ci prości Meksykanie, którzy pracują i mają swoje małe biznesy, potrafią przyjąć cię w niesamowity sposób. Mogą mieć multum problemów i mało pieniędzy, ale jesteś w stosunku do nich kulturalny i szanujesz ich kulturę, to oni dadzą ci wszystko co mają. A nawet jak nie mają, będą chcieli przyjąć cię z otwartymi ramionami - zaznacza.

Kamil Kucharski