Mickiewicz wytańczony. Premiera spektaklu "Dziady II" w Polskim Teatrze Tańca
Polski Teatr Tańca zaprezentuje 19 czerwca w Poznaniu premierę spektaklu "Dziady II” inspirowanego drugą częścią dramatu Adama Mickiewicza. Twórcy przedstawienia podkreślają, że zależało im na możliwie wiernym przełożeniu tekstu romantycznego na język współczesnej choreografii, przy jednoczesnym zachowaniu jego najważniejszych tematów i znaczeń.
Poznański Teatr Tańca
Foto: Jarek Szymankiewicz/REPORTER/East News
Druga część "Dziadów” Adama Mickiewicza od lat inspiruje twórców teatralnych, jednak rzadko staje się punktem wyjścia dla spektakli tanecznych. Takiego wyzwania podjęła się choreografka Monika Błaszczak, która przygotowała przedstawienie dla Polskiego Teatru Tańca. Dramaturgię opracowała Teresa Fazan, scenografię stworzyła Ewelina Węgiel, a kostiumy zaprojektował Tomasz Armada. Nad historycznym i folklorystycznym kontekstem przedsięwzięcia czuwał Łukasz Kozak, historyk, folklorysta i badacz dawnych wierzeń.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Natalia Kukulska o koncercie "Za miłość!" na Malta Festival ("Tu Myśliwiecka 3/5/7")
- Maria Peszek o "Pieśni nocy letniej" na Malta Festival ("Tu Myśliwiecka 3/5/7")
Jak podkreślają realizatorzy, ich celem było możliwie wierne przełożenie Mickiewiczowskiego dramatu na język ruchu. Nie oznacza to jednak rezygnacji ze słowa. W spektaklu pojawią się fragmenty tekstu, wypowiadane przez samych tancerzy.
Fascynacja duchami i osobista opowieść
Pomysł stworzenia tanecznej wersji "Dziadów” dojrzewał w Monice Błaszczak od wielu lat. Choreografka przyznała, że inspiracją była jej fascynacja tematyką duchów i badania nad obecnością ich motywów w kulturze. Dla artystki projekt ma również wymiar osobisty. Błaszczak podkreśla, że ważną rolę odegrały jej łemkowskie korzenie. Spektakl stał się okazją do symbolicznego spotkania z własnymi przodkami i refleksji nad pamięcią rodzinną.
Jak zaznacza choreografka, w przedstawieniu pojawia się nawet duch jednej z osób z jej rodziny. Dzięki temu opowieść o obrzędzie dziadów zyskuje dodatkowy, bardzo osobisty wymiar. Jednocześnie twórczyni zwraca uwagę, że także sam Mickiewicz był postacią wymykającą się prostym definicjom tożsamościowym, co czyni jego dzieło szczególnie interesującym z perspektywy współczesnych dyskusji o kulturze i pamięci.
Wierność strukturze dramatu
Choć "Dziady II” powstają jako spektakl taneczny, twórcy nie chcieli całkowicie odchodzić od literackiego pierwowzoru. Teresa Fazan podkreśla, że konstrukcja przedstawienia pozostaje bliska oryginalnemu dramatowi. Widzowie będą śledzić kolejne pojawiające się duchy zgodnie z porządkiem znanym z tekstu Mickiewicza. Jednocześnie twórcy starają się wydobyć indywidualne historie postaci oraz ich relacje ze wspólnotą żywych uczestniczących w rytuale.
Dramaturżka zwraca uwagę, że choć druga część "Dziadów” jest utworem stosunkowo krótkim, zawiera wyjątkowo wiele znaczeń. W trakcie pracy nad spektaklem realizatorzy odnaleźli w nim liczne tematy aktualne także dla współczesnego odbiorcy.
Między folklorem a współczesnością
Ważnym elementem przygotowań były konsultacje z Łukaszem Kozakiem, badaczem folkloru i dawnych wierzeń ludowych. Dzięki nim twórcy mogli głębiej przyjrzeć się historycznym źródłom obrzędu dziadów. Nie chodziło jednak o rekonstrukcję dawnych praktyk. Zespół postawił raczej pytanie o to, w jaki sposób romantyczne wyobrażenia dotyczące pamięci, śmierci i obecności zmarłych funkcjonują dzisiaj.
Twórców interesowały zwłaszcza relacje między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością. Ważnym tematem stały się również dziedziczenie doświadczeń, pamięć zbiorowa oraz obecność tych, których już nie ma, ale którzy nadal wpływają na życie kolejnych pokoleń.
Tancerze w "śmiertelnych koszulach"
Odwołania do tradycji widoczne są także w warstwie wizualnej spektaklu. Projektant mody Tomasz Armada jako punkt wyjścia dla kostiumów wybrał koszule śmiertelne, czyli stroje, w których dawniej chowano zmarłych. To właśnie one stały się inspiracją do stworzenia współczesnych wizerunków duchów. Projektant zastanawiał się, jak mogłyby wyglądać takie ubrania po wielu latach spędzonych pod ziemią.
Spektakl także dla młodych widzów
Twórcy podkreślają, że od początku myśleli również o odbiorcach spoza Polski. Interesowało ich połączenie lokalnego dziedzictwa kulturowego z tematami uniwersalnymi i czytelnymi dla międzynarodowej publiczności. Jednocześnie realizatorzy mają nadzieję, że spektakl zainteresuje młodzież. "Dziady” pozostają jedną z najważniejszych lektur szkolnych, a taneczna interpretacja może stać się dla uczniów nowym sposobem spotkania z tekstem Mickiewicza.