Robert Smith zapowiada trzy albumy The Cure. Jeden z nich będzie popowy
Robert Smith ujawnił szerokie plany wydawnicze The Cure. Lider grupy zdradził, że zespół ma w zanadrzu materiał na trzy albumy, a jeden z nich ma być, dość niespodziewanie, popowym wydawnictwem.
Robert Smith zapowiada 3 płyty The Cure.
Foto: IMAGO/Gonzales Photo/Jan-Erik Eriksen/Imago Stock and People/Eas
Robert Smith ruszył w europejską trasę koncertową, której jednym z przystanków będzie Gdynia i Open’er Festival. Zanim jednak lider The Cure pojawi się w Polsce, zdradził nowe szczegóły dotyczące przyszłości zespołu. Okazuje się, że grupa ma materiał na trzy wydawnictwa, a jedno z nich - co szczególnie ciekawe - ma być popową płytą kapeli.
The Cure mają materiał na trzy nowe płyty. Robert Smith o szczegółach wydawniczych zespołu
Jak przyznaje wokalista, kolejne albumy The Cure są właściwie tylko kwestią czasu. Smith ujawnił, że zespół nagrał materiał na trzy płyty, a jedna z nich jest już gotowa i wkrótce ma trafić do wytwórni Universal.
- Nagraliśmy materiał na trzy albumy, drugi z nich jest już gotowy i wkrótce zostanie przekazany do wytwórni Universal - powiedział muzyk w rozmowie z BBC 6 Music.
Następca "Songs of a Lost World" ma rozwijać estetykę poprzedniego albumu, ale według Smitha może być jeszcze bardziej ponury. Artysta podkreśla, że nowy materiał porusza podobne tematy, choć spogląda na nie z nieco innej perspektywy.
- Nowa płyta jest chyba nawet bardziej ponura niż "Songs of a Lost World". Nie lubię tego określenia, ale to naprawdę mroczny album. W pewnym sensie nawiązuje do „Songs of a Lost World”, choć patrzy na te same tematy z innej perspektywy-– mówi Smith.
Posłuchaj audycji w Trójce:
- Piosenka do Wyjaśnienia
- The Cure - "Close to Me". Klaustrofobiczna podróż do koszmarów z dzieciństwa.
"Trzeci album jest właściwie dość dziwny"
Największym zaskoczeniem może być jednak trzecia z zapowiadanych płyt. Smith określa ją jako bardzo popowe wydawnictwo, choć zaznacza, że nie należy łączyć tego kierunku z jego niedawną współpracą z Olivią Rodrigo. Lider The Cure przyznaje jednak, że album będzie pogodniejszy i znacznie bardziej energetyczny niż to, co zespół nagrywał w ostatnich latach.
- Ten trzeci album jest właściwie dość dziwny. Ludzie mogą pomyśleć: :To przez współpracę z Olivią Rodrigo", bo jest naprawdę bardzo pogodny. To bardzo popowa płyta. Nie dorównuje melodyjnością temu, co robi Olivia, ale to moja wizja popowego The Cure. Jest pewnie o 20 BPM wolniejsza od jej muzyki, ale w porównaniu z tym, co nagrywaliśmy w ostatnich latach, ma naprawdę dużo energii - mówi artysta.
Czytaj także:
- "Umarł król, niech żyje królowa". Historia "Bulletproof" od La Roux
- Chat Pile szykują nowy album. Premiera zaraz po OFF Festivalu
Mateusz Wysokiński