"Kto wie, co przyniesie przyszłość". Glen Matlock o kolejnej płycie Sex Pistols

Czy Sex Pistols mogą nagrać kolejną płytę? Dyskografia legend punka w praktyce zamyka się na jednym albumie studyjnym - "Never Mind the Bollocks, Here’s the Sex Pistols" z 1977 roku. Glen Matlock, basista zespołu, przyznaje jednak, że jest otwarty na stworzenie nowego materiału. Zaznacza przy tym, że przy takim przedsięwzięciu pojawia się jeden istotny problem.

"Kto wie, co przyniesie przyszłość". Glen Matlock o kolejnej płycie Sex Pistols

Sex Pistols mogą nagrać kolejną płytę?

Foto: PAP/PA

Sex Pistols reaktywowali się w 2024 roku, a miejsce byłego frontmana grupy, Johnny’ego Rottena, zajął Frank Carter. Zespół w tym składzie koncertuje na całym świecie i przyciąga uwagę fanów, a w tle coraz częściej pojawiają się pytania o możliwość nagrania albumu z nowym wokalistą. Do tej kwestii odniósł się basista grupy, Glen Matlock. Muzyk przyznał, że jest otwarty na taką działalność, wskazał jednak problem, który może stanąć Sex Pistols na przeszkodzie.

Sex Pistols z drugim albumem studyjnym? Glen Matlock jest na to otwarty

W rozmowie z portalem "Ultimate Classic Rock" Matlock przyznał, że ma pomysły na stworzenie nowego materiału Sex Pistols wraz z Frankiem Carterem. Zaznaczył jednak, że sam entuzjazm związany z wejściem do studia może nie wystarczyć. Kluczową przeszkodą pozostaje bowiem kwestia praw do nazwy zespołu.

-  Ale wiecie... pojawia się pytanie, do kogo tak naprawdę należy nazwa Sex Pistols. To o wiele bardziej skomplikowane niż samo wejście do studia i nagranie piosenek. Kto wie, co przyniesie przyszłość? - powiedział Matlock w wywiadzie dla portalu Ultimate Classic Rock.

Słuchaj audycji w Trójce:

"Praca z nim przypomina mi pisanie z Johnem"

Matlock podkreśla jednocześnie, że Carter wniósł do projektu nową energię. Basista porównał nawet współpracę z obecnym wokalistą do dawnych doświadczeń twórczych z Johnnym Rottenem, zwracając uwagę na podobny zapał i żywiołowość.

- Jest świetny. Wcześniej o tym nie myślałem, ale praca z nim przypomina mi pisanie z Johnem, który tworzył przecież fantastyczne teksty. Frank też pisze teksty, choć jeszcze nie doszliśmy z nim do tego etapu. Z Frankiem czujemy jednak tę samą młodzieńczą żywiołowość, jaką mieliśmy z Johnem, zanim jego twarz zaczęła lądować na pierwszych stronach gazet. Jest w tym jakaś otwarta uczciwość. On nas po prostu zrewitalizował. To właściwy człowiek na właściwym miejscu - podsumował Glen Matlock.

Przypomnijmy, że Sex Pistols w składzie z Frankiem Carterem przyjadą latem 2026 roku do Polski. Punkowa legenda będzie jedną z gwiazd festiwalu Rockowizna, a ich występ odbędzie się 20 sierpnia 2026 roku w Poznaniu.

Czytaj także:

Mateusz Wysokiński