"Umarł król, niech żyje królowa". Historia "Bulletproof" od La Roux
La Roux w 2009 roku podbili listy przebojów piosenką "Bulletproof". W czasie, gdy świat żegnał Michaela Jacksona, na scenie pop pojawiała się nowa gwiazda, która po latach miała ambiwalentny stosunek do sukcesu swojego największego hitu. Historię tego utworu przedstawił Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
La Roux w "Piosence do Wyjaśnienia".
Foto: screen/youtube.com/La Roux
La Roux w 2009 roku przebili się do popowego mainstreamu za sprawą wielkiego hitu "Bulletproof", który podbijał listy przebojów. Co sprawiło, że Elly Jackson po latach żałowała sukcesu tej piosenki? O historii utworu opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".
"Umarł król, niech żyje królowa"
- Umarł król, niech żyje królowa. Kiedy 25 czerwca 2009 roku świat dowiadywał się o śmierci Michaela Jacksona, pewna debiutantka o tym samym nazwisku wspinała się po pierwszy numer jeden w swojej karierze. Mowa o 21-letniej wówczas Elly Jackson, wokalistce duetu La Roux, który osiągnął swój cel kilka dni później za sprawą singla "Bulletproof". Najwyraźniej liczba Jacksonów w popowej elicie musiała się zgadzać - opowiada Kuba Ambrożewski.
"Bulletproof" wpisywało się w wyraźny powrót estetyki lat 80. La Roux porównywano wówczas do takich zespołów jak Human League czy Yazoo, a samą Elly Jackson zestawiano z Alison Moyet.
- Piosenka była oznaką powrotu estetyki lat 80., kolejnego już zresztą po roku 2000. Muzykę La Roux porównywano do pionierów synth popu z Human League czy Yazoo. A samą wokalistkę do Alison Moyet z drugiej z wymienionych grup. I nie chodziło tylko o wystylizowaną starannie fryzurę – mówi prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".
Posłuchaj audycji w Trójce:
Gorzko-słodka piosenka
Pod względem tekstowym "Bulletproof" opowiadało o powtarzających się, bolesnych doświadczeniach, wobec których człowiek chciałby wreszcie się uodpornić. Tytułowa kuloodporność stawała się więc symbolem emocjonalnej obrony i próby odzyskania kontroli.
- Jak tłumaczyła Jackson, pod względem tekstowym "Bulletproof" odnosiło się do powtarzających się w życiu sytuacji. Rzeczy, które ciągle się przydarzają i ściągają nas w dół. W pewnym momencie uświadamiamy sobie, że chcemy się temu przeciwstawić. Od teraz chcemy być kuloodporni - mówi Ambrożewski.
Z czasem sukces utworu stał się jednak dla Elly Jackson źródłem ambiwalentnych emocji. Z jednej strony "Bulletproof" przyniosło La Roux ogromną rozpoznawalność i finansową stabilność, z drugiej sprawiło, że wokalistka zaczęła być postrzegana głównie przez pryzmat jednego przeboju.
- Olbrzymi sukces "Bulletproof" pomógł wypromować La Roux, ale stał się też przekleństwem, z którym Elly mierzyła się latami. Wokalistka nie chciała być szufladkowana jako wykonawczyni jednego przeboju. Po jakimś czasie poczuła, że utwór stał się jej obojętny. Było to dość słodko-gorzkie uczucie. Jak mówiła: "Czasem chciałabym, żeby ta piosenka zniknęła. Ale nie chciałabym, żeby zniknął dom, który dzięki niej kupiłam" - puentuje Kuba Ambrożewski.
Mateusz Wysokiński