Wybory w Krakowie. Nowy prezydent rozwiąże problemy miasta?
Michał Kolanko (Rzeczpospolita) w "Pulsie Trójki" ocenił, że nowy prezydent Krakowa nie rozwiąże problemów miasta. Jak wskazał, część z nich musi zostać rozwiązania krajowo, jako przykład podał kwestię najmu krótkoterminowego. - Miszalski miał bardzo proste rozwiązanie, wystarczyło wprowadzić podatek turystyczny, tak jak w Wenecji, Barcelonie, czy dużej części miejsc turystycznych w Europie - wskazywał Agaton Koziński (Polska The Times).
Michał Kolanko (Rzeczpospolita) oraz Agaton Koziński (Polska The Times) gośćmi Moniki Suszek (Puls Trójki)
Foto: Trójka
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Po referendum za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego mieszkańcy Krakowa wybiorą nowego prezydenta
- Czy będzie w stanie rozwiązać problemy mieszkańców miasta?
- Na to pytanie próbowali znaleźć odpowiedź goście Moniki Suszek w "Pulsie Trójki"
OGLĄDAJ. Michał Kolanko oraz Agaton Koziński gośćmi Moniki Suszek
Po burzliwym referendum w Krakowie trwa ostra walka polityczna o miasto. Ale czy nowy prezydent rozwiąże prawdziwe problemy jego mieszkańców? Kryzys mieszkaniowy, wykluczenie komunikacyjne i galopujące koszty życia - na ile politycy rozumieją bolączki klasy średniej? Na te pytanie odpowiadali w "Pulsie Trójki" Michał Kolanko (Rzeczpospolita) oraz Agaton Koziński (Polska The Times).
Michał Kolanko ocenił, że nowy prezydent nie rozwiąże problemów Krakowa. - Ponieważ częściowo są to problemy globalne - mówił. Jako przykład wskazał problem najmu krótkoterminowego. - To problem, który musi być uregulowany ogólnokrajowo - przekazał.
- Rozmawiałem ze znajomymi, którzy mieszkają w Krakowie, mówią, że żyje się tam świetnie, ale suma takich rzeczy, jak transport, Strefa Czystego Transportu sprawia, że powinien rządzić ktoś inny - dodał.
"Miszalski miał bardzo proste rozwiązanie"
Agaton Koziński zgodził się, że najem krótkoterminowy nie jest uregulowany w całym kraju. - Ale miasto Kraków jest tak rządzone, że mieszkań na najem krótkoterminowy w każdym bloku jest x razy więcej, niż w każdym innym polskim mieście, wliczając w to Warszawę czy Wrocław, bo miasto tak się otworzyło - mówił.
- Miszalski miał bardzo proste rozwiązanie, wystarczyło wprowadzić podatek turystyczny, tak jak w Wenecji, Barcelonie, czy dużej części miejsc turystycznych w Europie - dodał.
Źródło: Trójka
Prowadząca: Monika Suszek
Opracowanie: Aneta Wasilewska