Dawid Podsiadło z nowym singlem. "na błysk" zapowiada album

Dawid Podsiadło zaprezentował kolejną zapowiedź nadchodzącego albumu. Po premierze singla "sezon" artysta pokazał utwór "na błysk" - piosenkę, która, jak sam podkreśla, inspirowana jest scenami z jego życia.

Dawid Podsiadło z nowym singlem. "na błysk" zapowiada album

Dawid Podsiadło z nowym singlem.

Foto: JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News

Dawid Podsiadło już za kilka dni rozpocznie trasę koncertową "Obrotowy Tour". Zanim jednak artysta ruszy w drogę, zaprezentował kolejną zapowiedź swojej nadchodzącej płyty. Tym razem promuje ją utworem "na błysk", który jest drugim singlem z albumu po piosence "sezon".

Dawid Podsiadło z premierą nowej piosenki. "na błysk" zapowiedzią płyty

Jak opowiada Podsiadło, nowy utwór towarzyszył mu już od kilku lat. Artysta przyznaje, że piosenka wyrasta z osobistych doświadczeń i opowiada o relacjach widzianych przez pryzmat słodko-gorzkich wspomnień.

- To stosunkowo nowy tytuł utworu, który jest ze mną od paru lat. Jest tak z piosenkami, że czasami nie chcą puścić i przypominają się, mówią: hej, kiedyś mieliśmy fajne chwile, może pokażmy je wszystkim, baranie. Ja mówię: no tak, tak, wiem. To pewnie będzie odpowiedni moment. No i jest, historia mojej piątej solowej płyty. "na błysk" inspirowany jest scenami z mojego życia, kolażem słodkiego i gorzkiego smaku relacji. Szybko wyświetlił nam się w głowie film "Eternal Sunshine of the Spotless Mind", gdzie bohater próbuje te bolesne fragmenty swojej historii usunąć. Jako że nam się te dwie historie łączą, to zrobiliśmy w teledysku tribute do tego filmowego dzieła - mówi Dawid Podsiadło.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Do piosenki powstał teledysk

Utworowi "na błysk" towarzyszy również teledysk. O pracy nad klipem opowiedział Tadeusz Śliwa, który podkreśla, że celem było pokazanie historii miłosnej w sposób daleki od banału.

- Jak wiadomo, wszystkie filmy i piosenki są o miłości. Trudno o niej opowiedzieć w niebanalny sposób. Szukaliśmy na to sposobu. Wtedy pojawił się tytuł jednego z ulubionych filmów Dawida: "Zakochany bez pamięci". To była nasza inspiracja, mianownik, dzięki któremu wykrystalizował się pomysł. Opowiedzieliśmy o miłości ze świata wspomnień i wyobraźni - mówi Tadeusz Śliwa, który wspólnie z MYK odpowiada za reżyserię teledysku.

Mateusz Wysokiński