Skąd się wzięło powiedzenie ja cię kręcę?
Skąd się wzięło powiedzenie "ja cię kręcę"?
Mówimy tak oczywiście wtedy, gdy chcemy wyrazić swoje zaskoczenie albo zadziwienie tym, co właśnie widzimy lub czego doświadczamy. "Ja cię kręcę" jest prawdopodobnie eufemizmem, czyli łagodniejszą postacią, wulgarnego wyrażenia "ja cię …olę". Takich form nie odczytujemy dosłownie, są one wyłącznie wyrazem ekspresji i niosą informacje o emocjonalnym stosunku nadawcy. Nie chodzi więc o to, że ktoś rzeczywiście kimś kręci, czyli porusza tak, że ta druga osoba obraca się wokół własnej osi. Mamy tu do czynienia z metaforą. Czasownik "kręcić" od dawna wiąże się w naszym języku z silnymi emocjami. Mówimy przecież, że od czegoś aż kręci nam się w głowie, co oznacza, że jesteśmy oszołomieni. To oszołomienie może mieć związek z zauroczeniem lub podnieceniem – wtedy stwierdzamy, że ktoś nas kręci. A jeśli nieco się wokół tej osoby pokręcimy i uda nam się do niej zbliżyć, to już kręcimy z nią, a więc - jak podaje słownik - utrzymujemy z kimś bliskie, intymne stosunki. A wszystko to w stanie ograniczonej świadomości spowodowanej zauroczeniem. Kręcić nas może nie tylko ktoś, ale i coś - muzyka,
Dodaj do playlisty