"No Milk Today". Herman's Hermits i piosenka o utraconej miłości
Trudno wyobrazić sobie brytyjską scenę muzyczną bez Manchesteru. Ale przed Oasis, The Smiths czy Joy Division, prym wiodły tam takie zespoły jak 10cc czy Herman's Hermits. Łączy je jedno nazwisko: Graham Gouldman. Jest on też autorem słynnego "No Milk Today", którego historię przybliżył Kuba Ambrożewski.
Graham Gouldman, autor "No Milk Today"
Foto: James Warren/Photoshot/East News
Utwór z repertuaru Herman's Hermits, o którym usłyszeliśmy tym razem w "Piosence do Wyjaśnienia", ukazał się po raz pierwszy w 1966 roku. Numer stał się po premierze przebojem w Wielkiej Brytanii i kilku krajach europejskich. Choć nie został wydany jako singiel w Stanach Zjednoczonych, również tam cieszył się pewną popularnością.
Posłuchaj audycji Trójki
- "No Milk Today" w "Piosence do Wyjaśnienia
- Bon Jovi - "Livin' on a Prayer". Wielki przebój na cześć... robotników
Brak mleka symbolem utraconej miłości. Historia utworu "No Milk Today"
Zanim jednak autor "No Milk Today" stał się jednym z czterech filarów 10cc, był dostarczycielem przebojów dla innych wykonawców. Piosenki od Grahama Gouldmana wykonywali między innymi The Hollies, The Yardbirds i Jeff Beck. Houldman, zaznaczmy, często pomysłów na piosenki szukał w codziennym życiu. W ten sposób powstał też omawiany numer.
Pomysł na hit Herman's Hermits podsunął artyście jego ojciec. Pod drzwiami jednego z domów w Manchesterze zobaczył on kartkę ze słowami: NO MILK TODAY. - Była to wiadomość dla mleczarza, aby tego dnia nie zostawiał pod drzwiami butelki. "Co jest takiego interesującego w mleku?" - spytał swojego tatę Graham. "Nie chodzi o mleko" - odparł ojciec - "Chodzi o opuszczony dom. Dom, w którym nie ma już miłości. Powinieneś napisać o tym piosenkę" - wyjaśnia Kuba Ambrożewski. Gouldman z kolei obrócił rozmowę z ojcem w historię zakochanego mężczyzny, który stojąc pod drzwiami do domu ukochanej widzi kartkę i dociera do niego, że jego miłość odeszła.
Warto wspomnieć, że rękę do sukcesu "No Milk Today" przyłożył jeszcze jeden znany muzyk. Na basie w numerze zagrał, a przy okazji stworzył bogatą aranżację, John Paul Jones - w tamtym czasie muzyk studyjny do wynajęcia, a od 1968 roku członek Led Zeppelin. Członkowie Herman's Hermits byli zachwyceni jego umiejętnościami do tego stopnia, że chcieli też by dołączył na stałe do ich zespołu.
Kamil Kucharski