"Nie czuję potrzeby". King Crimson już nigdy nie wrócą na scenę?
King Crimson pozostają jedną z najważniejszych legend rocka progresywnego. Zespół odpowiedzialny za takie klasyki jak "21st Century Schizoid Man" i "In the Court of the Crimson King" zakończył działalność w 2021 roku. Choć temat powrotu grupy regularnie wraca wśród fanów, teraz odniósł się do niego Robert Fripp. Lider zespołu przyznał, że nie widzi dziś potrzeby dalszego funkcjonowania kapeli.
King Crimson definitywnie zakończyli karierę?
Foto: screen/youtube.com/King Crimson
Wpływ King Crimson na rozwój rocka progresywnego pozostaje nie do przecenienia. W trakcie swojej wieloletniej działalności zespół stworzył klasyczne albumy gatunku, takie jak "Red", "Discipline" czy "In the Court of the Crimson King". Choć grupa zakończyła działalność koncertową w 2021 roku i od tamtej pory nie sugerowała powrotu, spekulacje wokół reaktywacji regularnie powracają. Teraz głos w tej sprawie zabrał Robert Fripp, który jasno dał do zrozumienia, że nie planuje już występów na żywo.
King Crimson definitywnie zakończyli karierę?
Zespół zakończył koncertowanie po serii występów w Japonii w 2021 roku. Ostatni koncert King Crimson odbył się 8 grudnia w Tokio, a później grupa bez większego rozgłosu zakończyła działalność sceniczną, nie organizując oficjalnej trasy pożegnalnej. Mimo tego od czasu do czasu pojawiały się doniesienia o możliwym powrocie formacji. Do tych spekulacji odniósł się Robert Fripp, podkreślając, że nie widzi dziś potrzeby dalszego koncertowania.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Muszę się z tym pogodzić"
W rozmowie z "Uncut" Fripp wyjaśnił, że repertuar King Crimson wymaga ogromnej sprawności technicznej, a pandemia i przerwa od grania sprawiły, że trudno było mu wrócić do dawnej dyspozycji.
- Grając wyznaczam sobie pewien poziom i mówię tu o poziomie takim, jak "Fracture", "Larks’ Tongues in Aspic, Part Four", "Frame By Frame", czyli 156–158 uderzeń na minutę. Jest to poziom olimpijski gry na gitarze z czysto fizycznej perspektywy. Po roku przerwy w czasach covid trudno było powrócić do tego poziomu. Muszę się pogodzić z tym, że pewien poziom gry stanowi dla mnie duże wyzwanie. Dziś nie czuję potrzeby grania na żywo – mówi lider King Crimson.
Czytaj także:
- Setne urodziny Milesa Davisa. Specjalne wydanie HCH już dziś
- Pory roku jako metafora związku. Historia "Seasons" od Future Islands
Mateusz Wysokiński