"Nigdy już z nimi nie zagram". Peter Hook o szansach powrotu do New Order
New Order to jeden z najbardziej charakterystycznych zespołów lat 80. Grupa, która narodziła się po rozpadzie Joy Division, stała się jednym z najważniejszych projektów muzycznych swojej epoki. Ostatnio zarówno New Order, jak i Joy Division zostały włączone do Rock and Roll Hall of Fame. Przy tej okazji Peter Hook został zapytany o możliwość powrotu do dawnego zespołu. Odpowiedź muzyka nie pozostawia żadnych złudzeń.
Peter Hook o możliwości dalszej gry z New Order.
Foto: Retna/Photoshot/East News
Peter Hook przeszedł do historii jako basista dwóch legendarnych zespołów – Joy Division i New Order. Obie grupy, które współtworzył, zostały ostatnio nominowane do Rock and Roll Hall of Fame. Przy okazji tych wyróżnień muzyk został zapytany o możliwość powrotu New Order w klasycznym składzie. Jego odpowiedź nie pozostawiła wątpliwości.
Peter Hook zapytany o możliwość powrotu do New Order. "Wolałbym umrzeć"
W rozmowie z magazynem "Mojo" Hook przyznał, że nie widzi żadnej szansy na pojednanie z byłymi kolegami z zespołu. Konflikt między muzykami trwa od lat i rozpoczął się po reaktywacji New Order bez udziału basisty. Spór zakończył się również w sądzie, gdzie Hook utracił prawa do nazwy grupy.
- Nigdy już z nimi nie zagram. Wolałbym umrzeć niż zagrać z tą trójką. To, co zrobili mi i mojej rodzinie, odbierając nazwę, było okropne. Trzeba mieć moralność i jeśli bym się ugiął, ludzie źle by o mnie myśleli - mówi Peter Hook.
Posłuchaj rozmowy z Peterem Hookiem w audycji "OFF Control":
Hook jest dumny z nominacji Joy Division i New Order do Rock and Roll Hall of Fame
Pomimo osobistych konfliktów Hook nie ukrywa dumy z faktu, że oba zespoły zostały docenione przez Rock and Roll Hall of Fame. Szczególne znaczenie przypisuje działalności Joy Division, które, jego zdaniem, miało ogromny wpływ na rozwój muzyki alternatywnej kolejnych dekad.
- Doskonale, że oba zespoły zostaną włączone, bo inaczej przedstawiona zostałaby tylko połowa historii. Joy Division położył podwaliny pod wszystko, co zrobiliśmy. Te 10 lat pomiędzy 1980 a 1990 rokiem to były złote lata - mówi muzyk.
Czytaj także:
- Brytyjski pop podbił USA. Historia Dusty Springfield i "Son of a Preacher Man"
- "Z mglistym pomysłem, by nagrać płytę". Nick Cave pracuje nad nową muzyką
Mateusz Wysokiński