Brytyjski pop podbił USA. Historia Dusty Springfield i "Son of a Preacher Man"

Brytyjski pop odegrał ważną rolę w historii amerykańskiego rynku muzycznego. Swój ślad pozostawiła w nim także Dusty Springfield dzięki przebojowi "Son of a Preacher Man". Jak z historią tego utworu związani byli Aretha Franklin i Led Zeppelin? O tym opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Brytyjski pop podbił USA. Historia Dusty Springfield i "Son of a Preacher Man"

Dusty Springfield w "Piosence do Wyjaśnienia".

Foto: AF Archive/Mary Evans Picture Library/East News

Brytyjski pop ma bogatą historię, a w latach 60. jego gwiazdy z powodzeniem podbijały także amerykański rynek. Jedną z nich była Dusty Springfield, która rozsławiła utwór "Son of a Preacher Man". Jak się okazuje, historia tego przeboju prowadzi nie tylko do Arethy Franklin, ale również do początków Led Zeppelin. O kulisach powstania piosenki opowiedział Kuba Ambrożewski w audycji "Piosenka do Wyjaśnienia".

Brytyjska gwiazda popu na amerykańskim południu

- Brytyjska gwiazda popu na amerykańskim południu. Trudno było w latach 60. o bardziej nieoczekiwane połączenie. Mary O'Brien, znana bardziej jako Dusty Springfield, błysnęła w pierwszej połowie dekady jako wykonawczyni orkiestrowych przebojów komponowanych przez największych, z Bertem Bacharachem na czele - opowiadał Kuba Ambrożewski.

Pod koniec dekady artystka zaczęła jednak odczuwać twórcze wypalenie i postanowiła spróbować swoich sił w Stanach Zjednoczonych.

- Pod koniec lat 60. wokalistka czuła, że jej kariera zmierza donikąd. Stąd pomysł na nagranie albumu w USA dla Atlantic Records, wytwórni, której największą gwiazdą była wtedy Aretha Franklin. Płyta miała powstawać w Memphis pod okiem wytrawnego producenta i kompozytora Jerry’ego Wexlera. Ale para miała od samego początku problem, żeby się dogadać. Według Wexlera Dusty odrzuciła wszystkie utwory, które jej zaproponował. Z kolei zdaniem Springfield Wexler zawstydzał ją historiami o Arethcie Franklin i Otisie Reddingu, bo miała świadomość, że nigdy nie będzie tak dobra – opowiadał prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".

Choć praca nad albumem była dla niej trudnym doświadczeniem, to właśnie wtedy powstał jeden z największych przebojów w jej karierze.

- W studiu czuła się sparaliżowana. Jedną z piosenek, które Dusty zgodziła się nagrać, był "Syn Kaznodziei" - "Son of a Preacher Man", napisany również z myślą o Arethcie, która sama była córką pastora. Typowo amerykańskie brzmienie utworu, czerpiące z soulu i country, było całkowitą zmianą kierunku. Ale opłaciło się, bo singiel stał się przebojem. Gorzej poszło z albumem, który początkowo okazał się zupełnym flopem. Dopiero po latach został, skądinąd słusznie, uznany za kanon muzyki rozrywkowej – mówi Ambrożewski.

Posłuchaj audycji w Trójce:

Niespodziewany wpływ na historię rocka

Sesje nagraniowe w Atlantic Records przyniosły jeszcze jeden nieoczekiwany efekt i to niezwykle ważny dla historii rocka.

- Podczas sesji zdarzyła się jeszcze jedna ciekawa rzecz. Rozmawiając z włodarzami Atlantic Records, Dusty poleciła im podpisanie kontraktu z nowym brytyjskim zespołem rockowym o nazwie Led Zeppelin. Panowie zaufali jej rekomendacji i w ciemno zaoferowali grupie umowę. Ale to już zupełnie inna historia - puentuje prowadzący "Piosenki do Wyjaśnienia".

Czytaj takze:

Mateusz Wysokiński