Tori Amos w Trójce: pragmatyzm to dla mnie najwłaściwsze miejsce
- Kiedy zaczynałam układać tę nową płytę, "In Times of Dragons", nie wiedziałam jak zdokumentować to co obecnie dzieje się w Ameryce. Zdokumentować to kluczowe słowo - przyznaje Tori Amos w rozmowie z Piotrem Metzem. Artystka zrobiła wyjątek dla radiowej Trójki i między koncertami odwiedziła studio przy Myśliwieckiej, by opowiedzieć między innymi o nowej płycie.
Tori Amos i Piotr Metz w trójkowym studiu
Foto: Ania Lalka/Trójka
Tori Amos to bez wątpienia jedna z najważniejszych postaci w świecie alternatywnego rocka i popu. Artystka znana jest z wyjątkowej wrażliwości i autorskiego podejścia do muzyki. W 2026 roku powróciła z albumem "In Times of Dragons"; wydawnictwo miało premierę 1 maja.
O płycie artystka rozmawiała w Programie 3 Polskiego Radia z Piotrem Metzem; fragment zapisu ich spotkania usłyszeliśmy w audycji "W Tonacji Trójki". Pełną rozmowę zaprezentujemy w audycji "Lista Osobista".
Posłuchaj audycji Trojki
Płyta niczym dokument. Tori Amos opowiada o "In Times of Dragons"
Tori Amos snuje na nowej płycie alegoryczną opowieść o władzy, oporze i przemianach zachodzących w świecie pełnym politycznych napięć. Jej najnowsze wydawnictwo - jak sama zaznacza - to sposób na zdokumentowanie obecnej sytuacji w Stanach Zjednoczonych.
Jak jednak przyznaje, stworzenie takiego obrazu nie jest łatwe. - Nie można tego potraktować lekko. Musiałam wyciągnąć swoją lupę, lornetkę, swój punkt widzenia. I dostrzec, że jeżeli chcę trafnie opowiedzieć tę historię o walce tyranii z demokracją, co jak wszyscy wiedzą ma w tej chwili miejsce w Stanach Zjednoczonych, najważniejszym pytaniem było "jak to zrobić". Odpowiedź przyniosły moje muzy - opowiada Tori Amos.
- Większość mojej muzyki pochodzi właśnie od nich; ja jestem tylko przekaźnikiem. Tak było odkąd pamiętam. Więc musiałam po prostu być sobą tak bardzo jak to możliwe, ale z jednym wyjątkiem: poślubiłam innego mężczyznę - dodaje artystka w rozmowie z Piotrem Metzem.
Tori Amos w Trójce: pragmatyzm wyostrza spojrzenie
Podczas wizyty w studiu Trójki wokalistka i kompozytorka zaznaczyła również, że w pracy twórczej i opisywaniu świata kluczowe jest dla niej pragmatyczne podejście. - Myślę, że pragmatyzm to dla mnie najważniejsze, najwłaściwsze miejce. Pozwala wyostrzyć spojrzenie. Optymizm może być emocjonalnym złudzeniem, a jako songwriterka muszę wyostrzyć pióro i zobaczyć rzeczy jakimi są - tłumaczy Tori Amos.
- Wierzę w baśnie i magiczny świat. Ale kiedyś o czymś piszę muszę też zauważać bolesną tego stronę. Kiedy jestem zbyt optymistyczna to jakbym przykrywała ból bandażem. A trzeba dostrzec ranę, żeby ją dobrze opisać - opowiada artystka.
Jednocześnie Tori Amos zaznacza, że choć pragmatyzm jest bardzo ważny, w życiu potrzebujemy też optymizmu. - Każdy go potrzebuje; jest miejsce na wszystko i dla każdego. Jest dość pesyzmizmu na świecie: w każdej kawiarni, w każdym zakątku świata, jasne. Ale pragmatyzm pomaga byc na bieżąco i rozumieć co się dzieje. I tylko wtedy możesz dokonać zmiany - ocenia gościnni Trójki. - Dla mnie trzeba być po prostu mądrzejszym od niszczycieli, od tych sił, które wydają się teraz przejmować świat. Ale miejscie oczy otwarte - podkreśla Tori Amos.
Kamil Kucharski