Def Leppard zapowiadają dwie nowe płyty. Pierwszą chcą wydać w 2027 roku
Def Leppard, jedni z największych przedstawicieli glam metalu i hard rocka lat 80., pracują nad dwoma nowymi wydawnictwami. Joe Elliott zdradził, że zespół ma już materiał na dwie płyty, a pierwsza z nich miałaby ukazać się w 2027 roku.
Def Leppard zapowiadają dwa nowe albumy.
Foto: PAP/Abaca
Def Leppard należą do zespołów, które na nowo zdefiniowały gitarowe brzmienie lat 80. Albumy takie jak "Hysteria" i "Pyromania" stały się klasyką rocka, a brytyjska formacja do dziś pozostaje aktywna koncertowo. Jak się okazuje, grupa nie zamierza zwalniać również w kwestii nowej muzyki. Joe Elliott zdradził, że kapela ma już materiał na dwie kolejne płyty, a pierwsza z nich może ukazać się w 2027 roku.
Def Leppard z pokaźnymi planami. Joe Elliott je przedstawił
Wokalista przyznał, że zespół intensywnie pracuje obecnie nad nowymi nagraniami, a cały proces odbywa się nawet podczas trasy koncertowej.
- Zdecydowanie. Nagrywamy ją właśnie teraz. Kiedy my tu rozmawiamy, inni dogrywają swoje części do nowych piosenek. Nie nagrywamy wszyscy w jednym pokoju, gdy jesteśmy w tym samym studiu – robimy to warstwa po warstwie: perkusja, bas, gitary i wokale. Nagrywaliśmy, gdy byliśmy w Vegas. W dni wolne ustawialiśmy perkusję w piwnicy teatru, a Rick grał na bębnach, reszta nagrywała gitary w pokojach hotelowych i tak dalej. A ja śpiewam, kiedy wracam do domu - mówi wokalista Def Leppard w wywiadzie dla "France 24".
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Tak naprawdę nagraliśmy już prawie dwa albumy"
Jak podkreśla Elliott, materiału jest już na tyle dużo, że grupa myśli nie o jednej, a o dwóch płytach. Pierwsza z nich miałaby pojawić się na półkach sklepowych już w 2027 roku.
-Mamy więc napisane około 17 lub 18 piosenek. Tak naprawdę nagraliśmy już prawie dwa albumy. Wciąż zastanawiamy się, które utwory trafią na pierwszy album. Planujemy go wydać na początku 2027 roku - mówi Elliott.
- The Who zapowiadają album live. "Live At Eden Project" jeszcze w maju
- "Sama idea jest naprawdę dobra". Spice Girls mogą wrócić jako hologramy
Mateusz Wysokiński