Dlaczego o ładnej osobie mówi się "ciacho", o brzydkiej "pasztet"?
Dlaczego o ładnej osobie mówi się "ciacho", o brzydkiej "pasztet"?
Wszystkie te określenia to oczywiście metafory, które nawiązują przede wszystkim do zmysłu smaku i wzroku. O kimś, kto nam się podoba, powiemy, że jest "apetyczny". Słodycze z kolei jemy zwykle dla przyjemności. Ich wygląd i smak kojarzą się z beztroską, a nawet pewną grzesznością. Dlatego na mężczyznę, który jest atrakcyjny fizycznie, mówimy "słodziak", "cukiereczek", "ciasteczko" czy zgrubiale "ciacho" - tak, by jeszcze wzmocnić przekaz. Pasztetem z kolei pogardliwie nazywamy osobę naszym zdaniem nieatrakcyjną - najczęściej mówimy tak o kobietach. Nieatrakcyjność wiąże się z tym, że pasztet to niespecjalnie wyszukana potrawa. Dotyczy to zarówno smaku, jak i wyglądu. Pasztet jest czymś tanim i pospolitym, bez formy. Nie bez znaczenia pozostaje też samo brzmienie słowa, które w jakimś stopniu przypomina określenie "szpetny"...
Dodaj do playlisty