"O pamięci i zbrodniach przeszłości". Anne Rabe w Trójce

Anne Rabe była bohaterką najnowszego odcinka audycji "Wszystkie Książki Świata". Niemiecka pisarka w rozmowie z Michałem Nogasiem opowiedziała o swojej książce "Anatomia szczęścia", w której kreśli historię kilku pokoleń naznaczonych ciszą, milczeniem i przemocą, osadzoną w realiach dorastania we wschodniej części jednoczących się Niemiec.

"O pamięci i zbrodniach przeszłości". Anne Rabe w Trójce

Anne Rabe we "Wszystkich Książkach Świata".

Foto: screen/youtube.com/Deutscher Buchpreis

Anne Rabe była bohaterką najnowszego odcinka audycji "Wszystkie Książki Świata", prowadzonego przez Michała Nogasia. W rozmowie opowiedziała o swojej książce "Anatomia szczęścia", która stanowi próbę zmierzenia się z trudną historią Niemiec i osobistym doświadczeniem dorastania w cieniu przekoloryzowanych wspomnień o NRD.

"Moja rodzina nie jest szczęśliwa z tego powodu, że ta książka została wydana"

Pisarka przyznała, że wiele wątków zawartych w powieści ma swoje źródło w jej własnej biografii.

- Jestem urodzona w północno-wschodnich Niemczech. Był to czas agonii NRD - połowa lat 80. Pochodzę z rodziny, która była częścią systemu, moi rodzice i dziadkowie należeli do tzw. "nomenklatury". Wyrastałam więc w świecie, gdzie przekazywano mi pozytywny obraz NRD i tak byłam wychowywana – mówi Rabe.

Konfrontacja z tą przeszłością okazała się jednak kosztowna na poziomie osobistym.

- Powiem krótko: moja rodzina nie jest szczęśliwa z tego powodu, że ta książka została wydana. Ceną za to, że sięgnęłam po tę przeszłość, jest to, że straciłam rodzinę – nie mamy teraz kontaktu. Problemem w Niemczech nie jest to, że nie jesteśmy konfrontowani z przeszłością naszych przodków. Problemem jest to, że nie podejmujemy tego wyzwania. Często przemilcza się to, co było złe w przeszłości. Czynią to na przykład przedsiębiorcy, którzy wykorzystywali niewolniczą siłę roboczą. Ale także nasz kanclerz federalny miał dziadka w SS i nie słyszałam, choć mogę się mylić, żeby o tym wspominał.

Autorka podkreśla, że impulsem do napisania książki były doświadczenia związane z życiem w świecie niepełnej prawdy.

- To jest kłamstwo życiowe, z którym byłam konfrontowana. Roztaczano przede mną bardzo pozytywny obraz NRD, a jako dziecko słucha się dziadków i rodziców, wierzy się w to, co mówią. Moi rodzice, a zwłaszcza dziadek, byli osobami, które kształtowały moją świadomość. (...) Gdy widzimy, że ten ideał ma luki i nie jest tak doskonały, jak sobie wyobrażaliśmy, czujemy się oszukani. Wówczas wątpimy w cały obraz świata, jaki nam przekazano. Dla mnie to był wstrząs - mówi autorka.

Posłuchaj audycji w Trójce:

"Powieść o przypominaniu, pamięci, zbrodniach przeszłości"

Rabe wskazuje, że kluczowym motywem jej książki jest pamięć i próba jej odzyskania.

- Pierwszym zdaniem powieści jest "próbujesz sobie przypomnieć". Zaczyna się więc od tego, że bohaterka rozmawia sama ze sobą. W tym sformułowaniu „próbujesz” jest zaakcentowana klęska. Sądzę, że ta niepewność kształtowała moją generację. To było ważne w kontekście powieści o przypominaniu, pamięci i zbrodniach przeszłości. (...) Moja powieść, moja maniera literacka przypomina to, jak wieczorem leżymy w łóżku, nie możemy zasnąć i pojawiają się myśli oraz skojarzenia, które w ciągu dnia nigdy by się nie pojawiły - mówi Rabe.

Autorka świadomie zastosowała w powieści dwugłos narracyjny, który oddaje złożoność doświadczenia.

- Dlatego istnieją dwie perspektywy – pierwsza to perspektywa bohaterki, która pokazuje świat i jego odbiór, a druga to głos emocjonalny, zadający pytania o to, jak wpływa na nią to wszystko, z czym się konfrontuje. Czy dobrze rozumie to, co odkryła? Czy też nie? Pojawia się także poczucie winy wobec rodziny, gdy filtruje tę przeszłość  mówi pisarka.

Mateusz Wysokiński

Przejdź do strony głównej