Wiek, a uprawnienia do jazdy. Rozmowa z ekspertem w Trójce
W najnowszym wydaniu audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek" Krzysztof Łoniewski poruszył kwestię, czy wiek powinien wpływać na uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Czy system powinien wprowadzać regularne badania lekarskie i, w przypadku pogorszenia wzroku, słuchu, refleksu czy ogólnej sprawności, odbierać prawo jazdy? O komentarz poprosiliśmy eksperta BRD, Filipa Gregę.
Czy obowiązkowe badania i odbieranie prawa jazdy seniorom to dobry pomysł?
Foto: EAST NEWS
Czy wiek powinien mieć wpływ na prawo do prowadzenia pojazdów? To pytanie regularnie powraca w debacie publicznej i było tematem audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek" prowadzonej przez Krzysztofa Łoniewskiego. Do dyskusji odniósł się ekspert BRD Filip Grega.
"Powinniśmy się wszyscy regularnie badać"
Zdaniem gościa audycji kluczową rolę odgrywają badania lekarskie, które powinny dotyczyć wszystkich kierowców – niezależnie od wieku.
- Badania lekarskie powinny być realizowane w każdym wieku. I oczywiście, być może wraz z nadchodzącym wiekiem senioralnym powinny być one częstsze. Powinniśmy pamiętać, że różnego rodzaju problemy zdrowotne dotyczą też 30–40-latków, więc te badania powinny być po prostu regularne. Jest wielu seniorów, którzy są w dobrym zdrowiu i bardzo dobrej kondycji; znacznie lepszej niż 30–40-latkowie. Dlatego myślę, że żeby zapewnić bezpieczeństwo ruchu wszystkim uczestnikom, powinniśmy się wszyscy regularnie badać - mówi ekspert.
Ekspert zwraca uwagę, że w innych dziedzinach życia takie rozwiązania są standardem.
- Nikt nie ma wątpliwości, że trzeba regularnie badać pilotów, że trzeba badać osoby, które prowadzą statki czy samoloty, więc dlaczego nie kierowców? Bądźmy więc obiektywni – badajmy się wszyscy - mówi Filip Grega.
Posłuchaj audycji w Trójce:
"Nasz stan zdrowia się zmienia"
Grega podkreśla również, że zmiany zdrowotne wraz z wiekiem są naturalne i powinny znaleźć odzwierciedlenie w przepisach.
- Myślę, że każdy subiektywnie wie, że z biegiem lat nasz stan zdrowia się zmienia. Ja sam po sobie widzę, że mój czas reakcji z czasów, gdy miałem 17–20 lat, był inny niż teraz, kiedy mam 50. Nie widzę więc powodu, dla którego nie wprowadzilibyśmy regularnych badań. Może w wieku 20–30 lat niech to będzie co 15 lat, ale później już coraz częściej. Przepisy powinny być zmienione i nie powinniśmy odbierać tego jako odbierania konstytucyjnych praw, tylko jako dbanie o nasze wspólne bezpieczeństwo - mówi gość audycji "Porozmawiajmy: 22 i Siedem Trójek".
Czytaj także:
Mateusz Wysokiński